Blog > Komentarze do wpisu
Jutro....

Nie pisałam kilka dni, bo wpadłam w próżnię myślową. Zamiast się budzić po zimie, jak białoruski niedźwiedź Fiedka, to ja się snuję, posypiam i próżniaczę. Obiecałam sobie, że będę rano ćwiczyła. A już czas najwyższy, bo mam kłopoty ze stawami. I co z moich obietnic? Raz pół godziny pomachałam nogami i to wszystko. Rozglądam się sennie po mieszkaniu i myślę, a może wziąć się za porządki? Ale oczywiście nie dzisiaj tylko jutro. A jutro to będzie futro, jak mówi przysłowie.

Dosyć tego lenistwa. Do roboty. Czas zacząć aktywnie spędzać czas. Trzeba wreszcie oderwać siedzenie od krzesła. Ja wiem. Najlepiej mi się siedzi. Ale to nie powód, aby siedzieć na nim bez końca.

I tymi słowami pobudziłam w sobie drzemiącą energię. Już bym się zerwała do roboty, ale na dworze robi się szaro, więc może jednak jutro.....

środa, 13 lutego 2013, kobietawbarwachjesieni

Polecane wpisy

  • Zabieramy sie do roboty.

    Dziś wstałam bardzo rano, czyli o 6,30. Czeka mnie robota przy kiszeniu ogórków, a jak zdążę to jeszcze przesadzanie poziomek. Wczoraj trochę przeforsowałam ope

  • Krajobraz po burzy.

    Dziś koło południa przeszła u nas burza z ulewą. Teraz lekki powiew wiatru wwiewa przez otwarte okno firankę do pokoju. Powietrze stało się rześkie. Razem ze zm

  • Chłodzie, na który zawsze narzekałam, wróć do nas!

    Przez cały okres zimy i wiosny czekam na piękną, słoneczna pogodę. No i właśnie ją mamy. Słońce od rana do nocy. Żadnego powiewu wiatru. Powietrze stoi. Mózg pr

Komentarze
2013/02/13 15:27:17
Ejże! Czyżby ta energia nie rozłożyła się wygodnie na krześle?? A pogoń-że ją wreszcie! ;)
-
2013/02/13 16:25:47
Trafna uwaga. A jaka szybka.
-
2013/02/13 18:48:36
No przecież od trzech dni czekam, kiedy coś napiszesz. ;)