Blog > Komentarze do wpisu
Rower

                                  

Mój trójkołowiec zaczyna być dla mnie zwykłym rowerem. Już przejechałam nim po łatanej, nierównej drodze. Jeszcze nie próbowałam pokonać bez zsiadania z niego "śpiących policjantów", czyli wybrzuszeń na drodze i wciąż nie mam jeszcze odwagi przejechać między jadącymi pojazdami. Ale to już tylko kwestia czasu. Właśnie zastanawiam się nad tym, jak to było możliwe, że rower nagle skręcał w bok i wiózł mnie prosto w zarośla. Teraz ja decyduję, jak mam jechać, a nie trójkołowiec. I nawet z nim nie rozmawiam, nie proszę go, nie przekonuję, tylko wsiadam na wciśniętym hamulcu, hamulec puszczam, kręcę pedałami i jadę. Przy czym najlepiej od razu nadać mu odpowiednią prędkość, to wtedy nie zbacza z kursu, tylko jedzie prosto.

Po operacji z pewnością bardzo mi się przyda. Moja sąsiadka - pielęgniarka mówi, że po zabiegu chirurgicznym będę w szpitalu około trzech dni. Później będę chodziła do wygojenia rany w specjalnym bucie, który już kupiłam. Jest on na małej koturnie i przód nogi wisi w powietrzu wspierany tylko cienką podeszwą. Podczas ostatniej mojej podróży spotkałam w Warszawie pana, który chodził mając na jednej nodze taki właśnie but. Wypytałam o wszystko. Pan był bardzo uprzejmy i opowiedział mi wszystko o operacji i leczeniu. Tak, że już mam niejakie wyobrażenie, jak będzie wyglądało moje chodzenie. Bo trudno mi sobie nie tylko wyobrazić, ale i przyjąć do wiadomości, że będę leżała w łóżku, albo tylko siedziała, a mąż będzie skakał koło mnie. Mój mąż już sugerował, żebym po powrocie ze szpitala z pierwszego piętra przeniosła się na parter, bo może mi być trudno schodzić. Ja jednak przyzwyczajona jestem do swojego pokoju, do komputera i w razie konieczności będę na tyłku zsuwała się na dół po schodach. A może będę mogła normalnie chodzić. Nie ma co martwic się na przyszłość i kombinować i na temat tego jak będzie.

Po operacji kręgosłupa w ubiegłym roku wróciłam do domu po trzech dniach od operacji, po drodze wysiadłam przy sklepach, zrobiłam zakupy, a w domu ugotowałam normalny obiad. Mam nadzieje, że teraz też tak będzie. Bardzo lubię być samodzielna, a bronię się przed uzależnianiem się od kogokolwiek.

Teraz jeszcze piękna nastrojowa muzyka.

niedziela, 28 sierpnia 2016, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2016/08/28 11:48:36
No ja nie mogę. Masz się oszczędzać po operacji, żeby coś się nie popierniczyło i żebyś nie musiała już korzystać z usług służby zdrowia.

Nóżka w górze. Książeczki. Itpe.
-
2016/08/28 12:19:36
Kobieto, rozumiem Twoją niechęć do bycia zależną od kogokolwiek. Ale czasami, tym bardziej, że to przejściowy stan trzeba sobie i innym na to pozwolić. Nie szarżuj. Nie warto ryzykować zdrowia i późniejszej sprawności. Teraz tak mówię ale kiedyś "wiedziałam lepiej" niż lekarz i narobionego wtedy przeze mnie bałaganu nie udało się posprzątać. Kara za głupotę jest długa i bolesna. Uważaj na siebie!
-
2016/08/28 14:31:28
Gratuluję oswojenia roweru! Przymierzam się kiedyś do kupienia takiego, dlatego śledziłam Twoją walkę z jego opanowaniem.
-
2016/08/28 17:01:23
Brawo Ty ! To jeśli chodzi o rower!
Natomiast sceptycznie patrzę na to, co zdecydowałaś po operacji. Mąż ma rację, a laptopa mozna przenieść, albo włączyć opcję wi-fi i w każdym zakątku domu surfować po necie. Nawet nie myśl o szorowaniu pupą po schodach, bo to naprawdę niebezpieczne. Wiem coś o tym!
-
2016/08/28 17:47:04
Iwona_k123:
Z niechęcią (bo nie lubię zależeć od kogokolwiek), ale być może skorzystam z Twoich rad. Zdrowie jest tylko jedno i trzeba o nie dbać. No to się wybyczę, jak nigdy dotąd.
-
2016/08/28 17:51:23
Tanczaca_w_deszczu:
"Kara za głupotę jest długa i bolesna". Przekonałaś mnie. Już jedna głupota mnie wymęczyła wystarczająco długo. Trzeba wyciągnąć w końcu sensowne wnioski. Przestroga przyjęta.
-
2016/08/28 18:04:02
R.lisiecka:
Jeśli przymierzasz się do trójkołowca, to nie kupuj pierwszego, który Ci się nawinie pod rękę. Wcześniej kupiliśmy rower, którego nie dało się normalnie prowadzić, bo zbaczał natychmiast i walił we wszystkie parkany. Był sporo tańszy od tego, na którym jeżdżę obecnie. Mój rower (drugi z kolei) kupiliśmy w sklepie rehabilitacyjnym. Jest produkcji belgijskiej. Kierownicę ma bardzo zwrotną, bo lekko skręca i rower robi koła. Ma dwa hamulce - koło ręki i pod nogą. Szczególnie dla mnie przydatny jest ten ręczny hamulec. Rower jest dosyć drogi, ale i polskie dobre dwukołowce wcale nie są tanie. Gdybyś się zdecydowała na kupno takiego roweru, to możemy porozmawiać o trudnościach, przez które przebrnęłam.
-
2016/08/28 18:07:54
Fusilla:
Mój pooperacyjny stan zdrowia pewno wymusi na mnie odstępstwa od różnych wcześniejszych postanowień. Zdrowie ma być na pierwszym miejscu.
-
2016/08/28 18:17:39
Kobieto najważniejsze żeby operacja się udała. Nawet jeśli rehabilitacja miałaby trwać nieco dłużej. Pokój na parterze może być dobrym rozwiązaniem, lepiej nogi nie nadwyrężać. Pozdrawiam serdecznie :)
-
2016/08/28 19:12:56
Czarna9610:
Ja Ciebie również serdecznie pozdrawiam. I właśnie nie jestem pewna, czy operacja będzie w zaplanowanym terminie. Wszystko wyjaśni się w najbliższych dniach.
-
2016/08/28 19:47:12
No, osiodłałaś i oswoiłaś rumaka! Gratuluję!:))
-
2016/08/28 20:09:49
Babciabezmohera:
Na rowerze jeżdżę bez żadnego wrażenia. Natomiast nie wiem, co będzie z operacją. Coś się zmienia w tej sprawie.
-
2016/08/28 21:00:56
Jak juz sie zaprzesz na te schody ;) to pamietaj o regule, ze zdrowa noga do góry, a chora w dól. Czyli: wchodzac na góre jako pierwsza idzie do góry ta zdrowa noga, a chora sie dostawia, a idac po schodach w dól, najpierw schodzi chora noga, a zdrowa do niej sie dostawia na schodku. Trzymaj sie :)
-
2016/08/28 21:12:32
Niezmiennie jestem dla Ciebie pełna podziwu,a znając Twój rocznik tym bardziej. Bo gdybym tego nie wiedziała pomyślałabym, że masz co najmniej 40 lat mneij, he he. Buziaki-;)
-
2016/08/28 22:26:05
to wspaniale, że jazda na tym rowerze nie jest już dla Ciebie stresująca. szczerze gratuluję. natomiast co do postępowania po operacji posłuchaj proszę rad osób doświadczonych, na samodzielność przyjdzie czas trochę później. serdeczności
-
2016/08/29 09:01:55
Spirit_of:
Twoja rada przyda mi się nawet przed operacją, która być może będzie przesunięta trochę w czasie. Dziekuję.
-
2016/08/29 09:06:14
Ulka103:
Ale byś mnie odmłodziła. Gdy miałam te 40 lat mniej, to akurat byłam w Ośrodku Leczenia Nerwic na psychoterapii w Rasztowie. Ale byłam wtedy sprawna fizycznie i nie tylko, matko kochana. Buziaki.
-
2016/08/29 09:08:10
Emma_b:
Operacja prawdopodobnie będzie przesunięta w czasie. Wszystko na razie się wyjaśnia. Serdeczności.
-
2016/08/29 15:01:40
Nie szalej z tą samodzielnością, bo to może wpłynąć na efekt operacji!
-
2016/08/29 16:20:23
I ja za wszystkimi powtórzę,
po operacji proszę spokojnie
poleżeć i nie szarżować!
Nic się strasznego nie stanie
jak mąż będzie Ci przynosił
śniadanie do łóżka. ;)
Wszystkiego dobrego, Jesienna Kobieto!:)
-
2016/08/29 19:21:39
Ilenka50:
Na razie nie będzie operacji, więc nie będzie też i szaleństwa samodzielności.
-
2016/08/29 19:25:05
Ankabieg:
Na razie operacja jest odłożona. O przyczynach tej decyzji pewno kiedyś napiszę. Wszystkiego dobrego.