Blog > Komentarze do wpisu
Spokojniej i wolniej.

                                                   

Wieczór. Błogi spokój. Nie szarpię się z niczym, nie napinam. Dziś czuję się tak, jak na pewnym spotkaniu terapeutycznym Wtedy pani psycholog kazała mi siedzieć i tylko uruchomić swoje zmysły. Tak też robię i dzisiaj. Widzę jasno świecącą lampkę nocną stojącą na odbiorniku radiowym.Widzę jasny ekran komputera, na którym pojawiają się litery. Słyszę szum tego komputera. A przecież w pokoju jest wiele przedmiotów. Dźwięków można byłoby także rozróżnić kilka. Dlaczego zauważam tylko te? Czy tak wygląda medytacja? Nie wiem. Zasugerowano mi, że mam zwolnić. Że mam bardziej obserwować, niż działać. Że mam pozwolić przepływać spokojnie różnym obrazom i wrażeniom, które się pojawią. Mam zmienić swój dotychczasowy zapędzony styl życia.

Nie jestem pewna jak długo wytrzymam na takich zwolnionych obrotach. Dotychczas jedna sprawa poganiała już następną. A w sytuacjach nagromadzenia się pracy do wykonania na już potrafiłam z dokładnością do kilku minut rozplanować sobie bardzo dokładnie działania. Zawsze zdążałam i praca nie była wykonana gorzej niż zwykle.

Oczywiście zwolnienie odbędzie się dopiero jutro wieczorem, bo muszę dokończyć to, co zaczęłam.  A dziś rano kupiłam właśnie 5 kg, węgierek i jutro je będę przerabiała. Zrobię kilka słoików w occie, a resztę bez cukru zamknę w małych słoiczkach po dżemie. Przydadzą się w zimie do ciasta i do bigosu.

Myślę, że to zwolnienie zacznę od jakiegoś określonego czasu, np. pół godziny dziennie. Więcej na razie nie obiecuję. Ale być może wrócę dodatkowo do ćwiczeń fizycznych. 20 minut do pół godziny na razie powinno wystarczyć.

A teraz piękna muzyka, która pewno też może być rodzajem zwolnienia, uspokojenia i medytacji.

środa, 31 sierpnia 2016, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2016/08/31 22:17:49
Piękne są te Twoje impresje muzyczne! Jak Ty je wynajdujesz?
Dziękuję za poprawienie nastroju i dobranoc:)
-
2016/08/31 22:25:43
Wcale nie jest łatwo zwolnić jak się żyje na dużych obrotach ale jak trzeba zwolnić, to trzeba - może licz gwiazdy na niebie albo barany.
-
2016/08/31 22:32:31
Taniatoja:
Bardzo lubię nastrojową muzykę. Wieczorami siadam do komputera, przesłuchuję nagrania i zapisuje sobie te, które mi się podobają, a później je wykorzystuję. Dobranoc. Śpij spokojnie i nich Ci się przyśnią kolorowe piękne sny.
-
2016/08/31 22:36:48
Ciotkaeliza:
Witam Cię bardzo serdecznie w moim blogu. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Wiem, że zwolnić jest trudno. Chyba liczenie tych baranów będzie najlepsze. Pozdrawiam z uśmiechem.
-
2016/09/01 00:33:09
Grafika wolniutko się logowała a ja czekałam nie czytając posta. Tylko troszeczkę ujrzałam taki maluci skrawek grafiki i ....wiedziałam ,że .....JESTEŚ WOLNA !!!
Nareszcie!! Teraz wracam do posta, muszę przeczytać.
-
2016/09/01 00:36:11
Czy bigos doprawiasz sosem pomidorowym?

Ciszę się, że coś się zmienia, dasz radę. powodzenia
-
2016/09/01 08:00:27
Bialatla:
Do bigosu dodaję pomidory świeże, jak są albo przecier pomidorowy i dodatkowo powidła śliwkowe. Wtedy bigos ma taki specyficzny słodkawy smaczek. A czy Ty przypadkiem nie jesteś wróżka, czarownica? Oczywiście w tym bardzo dobrym znaczeniu. Czyli, że wyczuwasz różne rzeczy, przewidujesz, czarujesz.
Mój mąż w czasie oświadczyn powiedział do mnie: Ty moja czarownico. W pierwszej chwili zbaraniałam. Dopiero po chwili załapałam, że czarownica, bo go zaczarowałam.Od tej pory ten wyraz ma dla mnie tylko pozytywne znaczenie.
-
2016/09/01 09:44:51
Po prostu nie zmuszaj się do niczego
na co nie masz ochoty, powtarzaj sobie,
że nic Cię nie pogania - a wtedy
wyciszenie samo przyjdzie. Najgorsze to
założyć sobie klamry, to jakby
ubezwłasnowolnić swoje wnętrze.
Zdziwiłabym się, gdybyś napisała,
że dziś nie robisz przetworów, oj Ty Pracusiu!:)

Buziaki, Jesienna Kobieto!:)
-
2016/09/01 12:08:10
Ankabieg:
Chodzę senna i rozlazła. Jestem na zwolnionych obrotach. Ale śliwki są już wydrylowane. Zaraz wrzucę je do żeliwnego wooka. Będą do ciasta. Buziaki.
-
2016/09/01 14:00:15
Jeśli jakieś plany pracy nad sobą lęgną się w głowie- to dobrze. Od planów do realizacji już tylko jeden krok! :)
-
2016/09/01 14:11:30
a ja prośbę mam, jak się już Jesienna Kobieto nauczysz zwalniać to podpowiedz jak to się robi. Bo moje zwolnienie tempa kończy się tym, że za chwilę wpa pozdrawiamdam na tak wysokie obroty, że aż sama jetem na siebie zła.
-
2016/09/01 14:33:07
Podoba mi się Twoje podejście! Masz rację, ze trzeba zwolnić i wszystkie czynności domowe dostosować do aktualnej kondycji. Ja mam z tym taki szkopuł,że nie potrafię uchwycić tego złotego środka! Pozdrawiam serdecznie!
-
2016/09/01 17:18:41
Bardzo zgadzam się z tym co napisała Ania: "Po prostu nie zmuszaj się do niczego " :)
Wydaje mi się, że bezczynność "na siłę" - męczy tak samo jak bicie rekordów własnych możliwości. Serdecznie Cię pozdrawiam wspaniała Kobieto :))
PS. Muzyka piękna :)
-
2016/09/01 17:35:16
Babciabezmohera:
Na razie jestem po prostu bezmyślna, czyli nawet myśleć mi się nie chce.
-
2016/09/01 17:38:33
Tanczaca_w_deszczu:
No to ja mam dokładnie tak samo jak Ty. Z malutkim wyjątkiem. Dziś tylko siedzę i zasypiam nawet w fotelu. Myślę, że odreagowuję wcześniejsze latanie do Warszawy.
-
2016/09/01 18:42:06
Fusilla:
Ja zdecydowanie lepiej się czuję w pędzie. Mam wtedy dużo energii, a dziś jestem rozwałkowany placek. Pozdrawiam Ciebie także.
-
2016/09/01 18:48:06
Skarlet.albert:
Dziś pół dnia siedziałam w fotelu i przysypiałam, a jeszcze nie zaczęłam zwalniać. A co będzie jutro, albo za kilka dni? Sama się zastanawiam. Cieszę się, że podoba Ci się wybrana przez mnie muzyka. Serdeczności przesyłam.