Blog > Komentarze do wpisu
Jutro........

Jutro jadę do Warszawy na rehabilitację i boję się. Dziś cały dzień siedzę w domu i czuję głowę. Właśnie przed chwilą zmoczyłam sobie włosy i chociaż głowa jest mokra, to jednocześnie jest podejrzanie ciepła. Jak tu ją jutro zabezpieczyć? A może przed wyjściem od rehabilitantów zmoczyć włosy i wracać z mokrymi? Będę wyglądała nienormalnie, ale jakoś to przełknę. Mam ochotę założyć na głowę białą zmoczoną chusteczkę. Jakoś muszę sobie poradzić. Już wiem, że nie zabiorę kapelusza, bo pod nim głowa mi się poci i czuję upał. Chyba, że kapelusz zmoczę i założę mokry. Sprawdziłam to dziś na dworze, a jest temperatura podobna do zapowiadanej na jutro. Dobra byłaby biała płócienna parasolka, ale nie mam takiej.

Na razie uszyłam sobie z podwójnej gazy białą chusteczkę na głowę, a do plecaka przywiążę sobie kapelusz i zabiorę z sobą małą butelkę wody mineralnej. Gdy zajdzie taka potrzeba, to będę tą wodą moczyła kapelusz. W upale nie będę długo. Wyjdę na ulicę z Metra Politechnika i wsiądę w tramwaj, który jest tuż przy metrze. A gdy wysiądę z tramwaju, to do rehabilitantów jest kilkadziesiąt kroków.

Oczywiście, mogłabym nie pojechać, ale byłoby to wycofywanie się, a ja chcę normalnie żyć. Dlatego też sama jeżdżę do Warszawy. Ta droga do stolicy w upale to próba pokonania nowego wyzwania. Będzie dobrze, bo musi być dobrze.

Giovanni Marradi - Dreamers.

poniedziałek, 19 czerwca 2017, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2017/06/20 08:52:40
Przede wszystkim sama duzo pij. No i powodzenia!
-
2017/06/20 10:17:55
No tak, upał jest dokuczliwy i niebezpieczny. Szykuje mi się wyjazd do Warszawy za półtora tygodnia, a zapowiadają afrykańskie upały, też nie wiem, co zrobię,a le mimo wszystko zakładam w takie dni kapelusz, biały - jednak chroni przed przegrzaniem.
-
2017/06/20 12:26:02
świetnie Cię Marysiu rozumiem, bo też bardzo źle znoszę upały i boję się wtedy wszelkich wyjazdów. mam nadzieję, że poszło dobrze i czekam na potwierdzenie. buziaki
-
2017/06/20 13:42:40
Ja w te największe upały staram się jak najmniej ruszać z domu. Boję się upałów, źle je znoszę.
-
2017/06/20 14:30:47
życzę powodzenia na rehabilitacji ale z tą mokrą głową na upał nie jestem przekonana czy to dobrze,pozdrawiam.
-
2017/06/20 22:25:30
Ilenka50:
Woda, w takie upalne dni, to podstawa. Zawsze mam małą butelkę przy sobie. Już jestem w domu. Sprawdziłam, że mokra chustka na głowie jest lepsza od kapelusza.
-
2017/06/20 22:30:41
Archato:
Oglądałam prognozę długoterminową na najbliższe dwa tygodnie i tylko kolejny wtorek ma być upalny, reszta bardzo ciepła, ale do wytrzymania.
-
2017/06/20 22:39:43
Emma_b:
Jestem już w domu. Żyję i czuję się nieźle. A w Warszawie wyczyniałam różne dziwne rzeczy. W robocie był kapelusz, zmoczona biała gaza na głowie, w której wyglądałam jakbym uciekła ze szpitala.
Całe szczęście, że podróż odbywała się przede wszystkim metrem, a tam jest klimatyzacja. Ale zmęczona jestem bardzo. Ponieważ jednak zaczęłam lepiej chodzić, więc mokra chustka na głowę i będę jeździła dalej.
Mam nadzieję, że w te upały nie wojujesz z odnawianiem mieszkania. Buziaki.
-
2017/06/20 22:45:25
Babciabezmohera:
Też nie lubię ruszać się z domu w czasie upałów, ale gdybym odłożyła rehabilitację, to mogłoby to nie być dla mnie korzystne.
-
2017/06/20 22:48:37
Urszula97:
Sprawdziłam, że z mokrą chustką na głowie jest najlepiej. Można jeszcze dodatkowo osłonić się parasolką. Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
2017/06/21 11:20:12
Prognozy internetowe głoszą: 27 czerwca - 26 stopni, 28 czerwca - 30 stopni, 29 czerwca - 32 stopnie. A to notowania w cieniu, w pełnym słońcu na ulicy, w nagrzanym powietrzu nad chodnikiem i asfaltem będzie dochodzić do czterdziestu.Pocieszam się, że to może się jeszcze zmienić, oby kilka stopni w dół ;-)
-
2017/06/21 12:13:36
Uff... dobrze, że wszystko poszło dobrze
i wyprawa zakończyła się sukcesem. Skwar
niesamowity, a w podróży odczuwalny
ze zwielokrotnioną siłą. Ściskam Cię Marysiu mocno!
Buziaki!:*
-
2017/06/21 16:25:36
Ja podpisuję się pod słowami Ani.
Też ściskam :) I ślę buziaki :))
-
2017/06/22 16:57:59
Archato:
Właśnie 27 czerwca jadę na rehabilitację. Parasolka kremowa z dużą czaszą już kupiona. Kapelusz ze słomki papierowej także. Sukienka ze 100% wiskozy wisi na wieszaku. Boję się, ale jadę.
-
2017/06/22 17:01:10
Ankabieg:
Takie wpisy jak Twój i innych Blogerek dodają mi siły i wytrwałości. Boję się, ale jeżdżę. Ściskam Cię również bardzo mocno. Buziaki.
-
2017/06/22 17:03:34
Skarlet.albert:
Ciekawa jestem, jaka jest temperatura powietrza u Ciebie? Czy te wściekłe upały sięgają, aż do Was? Ściskam mocno.
-
2017/06/22 18:28:27
Wystarczajace picie najwazniejsze!
Zycze znosnej drogi do Warszawy i z powrotem.
-
2017/06/22 20:24:19
Spirit_of:
Dziękuję za radę. Koniec tego tygodnia ma być i chłodniejszy, i mokry, a przyszły tydzień, jeśli nic się w prognozach nie zmieni, będzie bardzo upalny. Ale może nie będzie tak źle. Zobaczymy. Butelkę wody zawsze mam przy sobie. Słyszałam, że trzeba pić ciepłą wodę, ale z termosem nie będę się wozić. Serdecznie Cię pozdrawiam.
-
2017/06/23 18:25:00
Temperatura jest między 28-32 stopnie, ale ja lubię jak tak jest. Na południu te temperatury są inaczej odczuwalne. Mój mąż dopiero powyżej 25 stopni mówi: - Nareszcie ciepło.
Ściskam :))