Blog > Komentarze do wpisu
Na razie nauka idzie prawie w las, a nie w nas.

Do języka angielskiego nie zasiadam systematycznie, czyli każdego dnia, ale staram się pracować z programem Duolingo kilka razy w tygodniu. Pierwsze moje samodzielne odkrycie dotyczyło słowotwórstwa. Zobaczyłam, że spider to po angielsku pająk, a man to mężczyzna. Połączenie tych dwóch wyrazów spiderman, lub Spider Man to inaczej mężczyzna pająk. Ale się ucieszyłam z tego odkrycia, jakbym nieoczekiwanie znalazła ze dwadzieścia złotych w kieszeni. Niby drobiazg, a cieszy.

Potrafię już przetłumaczyć obrazki i zdania w programie Duolingo, ale niestety, nie rozumiem w ząb angielskich wypowiedzi nawet tych najprostszych. Może, gdyby mówiono wolno i wyraźnie, to zrozumienie wypowiedzi byłoby dla mnie przynajmniej częściowo osiągalne, ale szybka mowa to jak trzaski, które nie mają żadnego znaczenia. Nic z nich nie łapię. Myślę, że w dużym stopniu trudność dotyczy tego, że inaczej wyrazy angielskie się zapisuje, a inaczej wymawia, a być może także skraca.

Ostatnio mój przyszywany wnuk, czyli tatuś moich prawnuków powiedział, że wystarczy poznać, jeden wyraz obcy w ciągu dnia, aby po roku móc się jako tako porozumieć z obcokrajowcem. Zabrzmiało to bardzo optymistycznie i tego na razie się trzymam.

Mam świadomość tego, że języka obcego nie nauczę się już w zadowalającym stopniu. Nie będę już biegle posługiwała się językiem angielskim. Ważne, że ruszam szarymi komórkami. Jest to rodzaj gimnastyki umysłowej. 

piątek, 11 sierpnia 2017, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2017/08/11 23:29:41
nie musisz posługiwać się biegle angielskim, wystarczy że nauka sprawia Ci przyjemność i posuwasz się do przodu. jak wiadomo, nie o to chodzi by złowić króliczka, ale by gonić go. buziaki
-
2017/08/12 04:57:12
Ja tam się cieszę byle czym. Życie jest przyjemniejsze.
-
2017/08/12 09:26:45
Jak ja Cię podziwiam!!!! A ja tak żyję niemrawo, muszę się wziąć za siebie, zrobię choćby coś malutkiego...
-
2017/08/12 16:50:31
Ja Cię ogromnie podziwiam, we mnie taki
leń siedzi, że za nic nie zmusiłabym się do nauki
języka obcego. A jeszcze te kilka skwarnych dni
tak mi mózg rozgotowało, że nawet czytanie
przychodzi mi z oporem.
365 słów w ciągu roku to naprawdę wielkie osiągnięcie
- gdy tak pomyślę o tym jednym słowie dziennie to nawet
mi lekka ochota do nauki przychodzi. ;)
Buziaki, Marysiu! Miłego wieczoru i udanej niedzieli! Cmok! :*
-
2017/08/12 19:25:21
Emma_b:
Masz rację. Każde działanie jest lepsze od bezruchu. Buziaki.
-
2017/08/12 19:31:06
Hanula1950:
Najlepiej, gdy to, co się robi, daje radość, ale nie zawsze aktywność idzie w parze z radością. Cieszy mnie wiele rzeczy, ale zastanawia wiele innych. Moc radości życzy Marysia.
-
2017/08/12 19:40:52
Kogelmogel2:
Ja jestem zodiakalnym Strzelcem, toteż wojuję i to sama ze sobą. Nie wiem, co jest lepsze - dać się nieść jak liść porwany prądem rzeki, czy walczyć? Potrafię zawojować o kogoś. Jeśli chodzi o siebie potrafię walczyć o swoją sprawność, tak fizyczną, jak i intelektualną, chociaż efekty tej walki nie zawsze są satysfakcjonujące.
-
2017/08/12 19:51:52
Ankabieg:
Podziw to wielkie słowo. Nie należy mi się. Ale jak w coś włażę, to na całego. Tak mam.
Nie znoszę rutyny. Lubię kombinować, zastanawiać się, próbować tego samego, a w inny sposób. Dotyczy to nawet najprostszych rzeczy. Dziś np. cały dzień starałam się chodzić boso - w mieszkaniu po podłodze, na dworze po trawie i po żwirku. Odnoszę wrażenie, że oprócz początkowej ogromnej niewygody, jest to całkiem niezły sposób na usprawnienie chodu. Moc buziaków. Samych dobrych pomysłów i dalszej wspaniałej inwencji twórczej.
-
2017/08/12 21:34:22
Rozumienie tekstu mówionego jest najtrudniejsze. Też mam z tym problem. :(
-
2017/08/12 23:25:29
Babciabezmohera:
Dla mnie też jest to największa trudność.