Blog > Komentarze do wpisu
Nie wyłażę z garów.

Od początku wakacji nie wyłażę z garów. Ostatnio zrobiłam pastę pomidorowo-paprykową z przepisu Skarlet. Jest pyszna. Trochę się namieszałam drewnianą łyżką w wooku, podczas zagęszczania pasty, ale warto było. Moje znajome, które jej spróbowały też będą taką pastę robiły. Jeden słoiczek zaniosę obok jakiejś postnej potrawy na kolację wigilijną. Jeszcze tylko zleję sok z pokrojonej i zasypanej cukrem pigwy, zapasteryzuję go, zrobię dżem z odsączonych owoców i za tydzień lub dwa gdy dojrzeje czary bez, to z jego owoców zrobię sok na zimę na przeziębienie. Będę go używała zamiast leków aptecznych. Jeszcze się zastanawiam, czy nie zakisić trochę kapusty. Co własna kiszonka - to własna. Bez żadnych kwasków itd. A do tego będzie w niej dużo soku, który jest nie tylko zdrowy, ale i przepyszny.

Czyli u mnie kot z całą kocią rodziną.

Dziś jeszcze raz ćwiczę wstawianie utworów muzycznych. Utwór Perła w wykonaniu Ernesto Cortazara.

wtorek, 12 września 2017, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2017/09/12 21:17:05
Jak się chce skarby ogrody i sadu zapakować w słoiczki, to się nie wychodzi z garów.
Tak już bywa, a zaczyna się późnym latem a kończy późną jesienią;).
Mnie jeszcze czeka przetwarzanie śliwek, ale to dopiero w październiku i dorobienie jeszcze trochę przecieru pomidorowego i keczupu.
ps. kapustę kiszę sukcesywnie całą zimę, jak się jedna kończy to wstawiam następny garnek (taki ceramiczny).
-
2017/09/12 21:24:42
Veanka:
Bardzo mi się podoba Twój sposób na kapustę kiszoną. Możesz podać jak ją robisz (dokładnie) i co do niej dodajesz?
-
2017/09/12 21:59:30
Ja już skończyłam z zaprawami. Mam ich sporo.
-
2017/09/12 23:38:33
Solankino:
Ja z przetworami też już kończę. Teraz trzeba się wziąć za sprzątanie domu.
-
2017/09/13 08:57:18
Tak ,jak się ma swoje uprawy trzeba to przetworzyć,u mnie jeszcze marchew z pietrucha i selerem trzeba przerobic do słoików,koper zamrozić i jak dostarczą cukinię to też w słoiki,resztki malin i jeżyn są konsumowane na bieżąco,i oby pomidory jak najdłużej dojrzewały,żadnego przecieru z nich nie robiłam,objadamy się ,no i córce podesłałam kilka kilogramów,
-
2017/09/13 11:21:35
moja sąsiadka kisi kapustę z żurawiną - jest pyszna! ależ Ty jesteś robotna, Marysiu, podziwiam Cię nieustająco. buziaki:)
-
2017/09/13 13:52:03
Pod przepis na kiszoną kapustę też się podłączę i skorzystam, dobrze?:) Dużą kamionkę mam, akurat się przyda. Do tej pory tylko buraki nastawiałam na kwas, żeby w zimie choć po trochu codziennie było, coby mi się domownicy jakoś trzymali zdrowo. Nie ma jak kiszonki, a najlepsze stare przepisy. Pozdrawiam wszystkie pracowite dziewczyny:)
-
2017/09/13 15:40:25
Z Ciebie to jest pracuś, ale z drugiej
strony fajnie mieć jest w słoiczkach zamknięte
lato na długie zimowe wieczory. :)
Marysiu, bardzo dziękuję za instrukcję,
będę się uczyć. :)

Buziaki i dobrego dnia!:)
-
2017/09/13 17:37:30
U mnie kolejna porcja przecieru pomidorowego. Może już wystarczy na zimę? Zobaczymy.
-
2017/09/13 20:36:50
Ja też powolutku zapełniam półki:) I też jak przedmówczyni kapustę kiszę od sierpnia do wiosny, mam zawsze jedną kamionkę zakiszoną. Nadmiar ukiszonej kapusty wkładam do słoików i pasteryzuję 3-5 minut, jest idealna. Pasteryzacja kapusty i ogórków kiszonych przerywa proces kiszenia i zapobiega pleśnieniu. Kiszę również czerwoną kapustę, tylko z nią jest więcej roboty, ponieważ jest mniej soczysta niż biała, ale jest znakomita.
-
2017/09/13 21:14:19
A ja robienie przetworów zostawiam innym.
Ale pomagam im konsumować (hm...) - egoizm?
Kiszona kapusta jest świetna - gdyby nie ten zapach (!)
Trzeba znać sposoby na jej neutralizowanie.
Pozdrawiam.
-
2017/09/13 21:17:23
Urszula97:
Ja już nie kupuję żadnych owoców i warzyw, ale szkoda zmarnować to, co urosło.
-
2017/09/13 21:27:51
Emma_b:
Pracowita specjalnie to ja nie jestem, ale mam czasami napady jakiejś działalności. W lecie to są zwykle przeroby na zimę. Jak nie zrobię nic, to później żałuję, więc dla świętego spokoju siadam i macham rękami i nożem, a później siedzę przy kuchni. Mąż mnie ochrzania i pewno ma rację, a ja robię swoje. Jak już wszystkie napełnione słoiki będą w piwnicy, to pójdę je ustawić według tego, co w nich się znajduje, a ponieważ każdy słoiczek jest dokładnie opisany będzie to łatwe zadanie. Buziaki.
-
2017/09/13 21:34:17
Annazadroza:
Mam sprawdzony przepis na kiszoną kapustę od bratowej. W następnym wpisie postaram się ten przepis podać. Myślę, że bratowa nie będzie miała nic przeciwko temu. Ja, jak znam siebie, do tego przepisu coś dodam, bo lubię eksperymentować. A Ty jeśli możesz podaj sprawdzony przepis na kwas z buraków. Serdecznie Cię pozdrawiam.
-
2017/09/13 21:36:27
Ankabieg:
Wielkiej nauki to nie będziesz miała. Kilka razy utwór muzyczny wstawisz i później pójdzie, nić z kłębka. Powodzenia i buziaki.
-
2017/09/13 21:38:45
babciabezmohera:
W ubiegłym roku zrobiłam tyle przecieru pomidorowego, że starczy jeszcze na tę zimę. To samo dotyczy ogórków.
-
2017/09/13 21:44:08
Atojaxxl:
Ja chyba zacznę od kupienia kamionkowego garnka. Mam duży garnek emaliowany, ale wolałabym specjalny do kiszonek. Rozejrzę się na targu, może coś wypatrzę, no i biorę się do roboty.
-
2017/09/13 21:48:51
Ninelnsg5:
Popatrz, a moje wnuki wolą w sklepie kupić potrzebne słoiki, niż wziąć od babci. Być może chodzi o to, że do owoców nie używam cukru (mam męża cukrzyka), tylko specjalnie dla niego zamawiam xylitol, czyli cukier brzozowy.
-
2017/09/15 13:12:22
Może wnukowie mają wyrzuty sumienia,
że zabiorą zapracowanej Babci Jej owoce pracy.
Nie ma innego wytłumaczenia - przecież Babcine
przetwory są najlepsze na świecie!
Buziaki, Marysiu!:*
-
2017/09/15 20:14:58
Ankabieg:
To Ty tak uważasz. Oni są innego zdania. Buziaki.
-
2017/09/15 21:43:58
Barszcz czerwony kiszę za każdym razem inaczej, więc dokładnego przepisu nie podam, bo za każdym razem jest improwizacją, może nie wielką:) ale jednak.Kroję jak najcieniej się da umyte i obrane buraki, zalewam soloną wodą - jak ogórki małosolne - też nie wiem ile soli, próbuję. Babcia dawała skórkę chleba.Ja niekoniecznie. Za to czosnek, czasem ziele ang. i listek laurowy. I nie wiem co jeszcze przyjdzie mi do głowy. Niedługo nastawię i powiem co wyszło:)
-
2017/09/15 22:06:56
A ja się zbieram, aby buraczki zrobić do słoików:)) i zebrać nie mogę, ciągle coś ważniejszego wypada.
-
2017/09/16 19:11:20
Annazadroza:
W tym tygodniu mam zamiar zakisić swoje własne buraki, z ogródka.
-
2017/09/16 19:12:45
Centrumperspektywa:
Ja buraczków nie robię. Kupuje mrożone. Są bardzo dobre.
-
2017/09/17 11:27:26
Oj tam. Ja może jestem starsza
i przez to mądrzejsza. Jeszcze dojrzeją
i będą wcinać Twe przetwory, aż im się
uszy będą trzęsły. :)

Buziaki, pięknej niedzieli, Marysiu!:)
-
2017/09/17 12:01:33
Ankabieg:
Na razie robię, co mi w ręce wpadnie. Chyba jeszcze zrobię trochę świetnej pasty pomidorowo-paprykowej według przepisu Skarlet. Robota polega przede wszystkim na mieszaniu przecieru w wooku. Polecam ją. Jest naprawdę rewelacyjna. Moc buziaków.