Blog > Komentarze do wpisu
O czym tu pisać?

O czym tu pisać? O tym, że za oknem jest szaro i mglisto, a ja siedzę w domu i staram się na siłę wyrwać jakąkolwiek sensowną myśl z głowy i wstawić ją do mojego bloga? Z ogromnym niepokojem stwierdzam, że moje próby są bezskuteczne. Nie ma czego wyrywać. jest pustka. Jałowa pustynia.

Wiem, że pisanie jest dla mnie ważne, bo to mój kontakt z ludźmi i ze światem. Życie starszego człowieka, a już człowieka po 80-tce w szczególności, jest pełne monotonii. I chociaż zegar nieubłaganie odmierza czas, to ten czas nie jest wypełniony jakimiś ciekawymi zajęciami. Wlecze się. W takich chwilach przypominają mi się rozmowy chłopów z "Indyka" Sławomira Mrożka.


 Rozmowy chłopów

wyjęte z Indyka
sztuki Sławomira Mrożka z 1960 roku

 

Pierwsza rozmowa chłopów

CHŁOP I Łońskiego roku, przed samą wiliją, krowa coś

mówiła do Marcina.

CHŁOP II Opowiedzcie no, kumie.

CHŁOP I Ano, poszedł Marcin do obory, a krowa powiedziała

do niego wedle żłoba: ,,Nie jest dobrze, Marcinie".

CHŁOP III Co nie jest dobrze?

CHŁOP I Także samo i Marcin ją zapytał: ,,Co nie jest

dobrze, krowo?" A krowa na to: ,,A tak, w ogóle to nie

jest dobrze" — i tylko siano jadła. Marcin jeszcze trochę

poczekał, bo myślał, że może co więcej powie. Stoi,

a ona nie, tylko siano je. Postał godzinę, postał i dwie,

aż go nogi zabolały, i wyszedł.

CHŁOP II Krowy, to jeszcze nie. Barany, te jak coś powiedzą!

CHŁOP III Musi była wiedząca.

(pauza)

CHŁOP II Może by zasiać co...

CHŁOP I Jjiii tam...

CHŁOP III E, mówicie...

(Chłopi podnoszą, potem stawiają dzbany i milkną)

 
Druga rozmowa chłopów.

CHŁOP I Zaś u Macieja zaskroniec wpadł do barszczu.

CHŁOP II I co?
CHŁOP I Ano nic. Maciej odłożył łyżkę i powiada: ,,Nie będę jadł".

CHŁOP III I nie jadł?

CHŁOP I Ano nie.

CHŁOP II Dobrze powiedział

(chwila milczenia)

CHŁOP III Może by zaorać co...

CHŁOP I A co?

CHŁOP III Ano, czy ja wiem... Choćby i pole...

CHŁOP I liii...

CHŁOP III Albo co...

CHŁOP II Eeeee...

(podnoszą dzbany)

Trzecia rozmowa chłopów

CHŁOP I Zasię jeden był silny okrutnie.

CHŁOP II Opowiedzcie no, kumie.

CHŁOP I Ano, zadziwił ci się on raz, aż się za głowę złapał...

CHŁOP III To i co, że się złapał za głowę? Nie dziwota.

CHŁOP I Poczekajcie krzynę. Złapał ci się on, a jako że

silny był okrutnie, głowa mu w rękach została.

CHŁOP II Musi w szyi był słaby.

CHŁOP I W szyi był słaby, ale za to w rękach silny.

CHŁOP III Silnym też nie jest dobrze.

CHłOP II Może by coś skosić?

(pauza)

CHŁOP I A co, na ten przykład?

CHŁOP II Ano, co z brzega. Może być i trawa.

CHŁOP III Eeee...

CHŁOP II Albo co insze...

CHŁOP I Aaaale...

CHŁOP II Ja ino tak...

(podnosą dzbany)

Czwarta rozmowa chłopów

CHŁOP III Idę ci ja raz, patrzę, a tu siedzi baba na

cmentarzu.

CHŁOP I E, nie mówilibyście.

CHŁOP III Kiedy prawdę mówię. Ale to jeszcze nic.

CHŁOP II A co ta baba?

CHŁOP III Ano, trzyma nogi w kałamarzu.

CHŁOP I lii... I co?

CHŁOP III Ano, zwyczajnie. Przyszedł duch.

CHŁOP II Duch?

CHŁOP III Duch.

CHŁOP I I co ten duch?

CHŁOP III Babę w brzuch...

CHŁOP II Ooo!

CHŁOP I A baba co?

CHŁOP III Baba w krzyk.

CHŁOP II Jak to baba.

CHŁOP I A duch?

CHŁOP III A duch znikł.

(pauza)

CHŁOP I Może by wyhodować co?

CHŁOP III A co, jakby już?

CHŁOP I Co podleci. Choćby i świnię.

CHŁOP II Eee, też mówicie...

CHŁOP I No to co insze. Może być i świnia futerkowa...

CHŁOP III Yyyy...

CHŁOP I Albo co...

CHŁOP II Eeee...

(podnoszą dzbany)

Piąta rozmowa chłopów

CHŁOP I Zasię u mnie indyk się ożenił z kurą.

CHŁOP II Ale?

CHŁOP III Jakże to?

CHŁOP I Ano, zwyczajnie. Na początku to nawet nie

chciał, jeno gulgotał. Alem go wziął na bok i przetłumaczył.

CHŁOP II I chciał?

CHŁOP I Coby miał nie chcieć? Ino pilnować go trzeba.

Jak ino go nie doglądam, to się tarza w pokrzywach

i nic nie robi.

CHŁOP II A kura?

CHŁOP I Kura jak kura. Jajko zniosła.

CHŁOP III Z indykiem?

CHŁOP I A coby nie z indykiem? Przecie mówię, żem mu

przetłumaczył.

CHŁOP III E, powiadacie!

CHŁOP I A coby miał nie powiadać? Cała bieda tylko

w tym, że nie jest ci ono okrągłe. (wyjmuje zza pazuchy

biały stożek i kładzie na stole)

CHŁOP II (oglądając) W samej rzeczy, spiczaste jakieś...

CHŁOP III A wyjdzie z niego co?

CHŁOP I A coby nie miało wyjść? Wyjdzie.

CHŁOP II A co?

CHŁOP I A kto to może wiedzieć? Poczekać trza.

CHŁOP III No, to poczekamy.

CHŁOP II Ano, poczekamy.

CHŁOP I No, to czekajmy...

(podnoszą dzbany)


                                          

piątek, 16 lutego 2018, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2018/02/16 17:16:57
Grafika jakby dziś trzeciego wymiaru nabrała, przestrzenna się zrobiła...
-
2018/02/16 17:56:35
Z moją niby grafiką jest tak, że jest to, co wyjdzie.
-
2018/02/16 20:45:04
doskonałe te dialogi z Mrożka:)))
u mnie też pogodna beznadziejna i nawet nad morze mi się nie chciało zejść. buziaki, Maryniu, będzie lepiej!
-
2018/02/16 21:51:59
Emma_b:
Takie pełne absurdu i jednocześnie takie prawdziwe. A ta pogoda źle na nas działa. Czekam na wiosnę i kwitnące drzewa. Buziaki.
-
2018/02/16 22:01:38
To je jajo tego indykokury! ;))))
Swietne rozmowki, i na czasie.
Ja tak sobie codziennie mowie: a moze by posprzatac kuchnie??? E tam...
a moze by posprzatac lazienke? E tam...
A moze by wyjsc na spacer? E tam..
I gnije sobie dalej, no bo zimno, mokro, nic sie nie chce :(
Pozdrawiam :)
-
2018/02/16 22:50:26
Kokoszanel:
Witam Cię. Cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Ja takie rozmówki też prowadzę z sobą w domu i dlatego wstawiłam ten fragment. Serdecznie Cię pozdrawiam.