Blog > Komentarze do wpisu
Siarczysty mróz.

                       

 

Jutro mam wyjazd do Warszawy po wkładki do butów, a we wtorek wyjazd na rehabilitację. Trochę się boję, bo mrozisko okrutne, a ja jestem osobą, której w ciepłym domu jest zimno, no i mam swoje lata. Oczywiście ciepło się ubiorę. Wagony w pociągu są ogrzewane, a po przyjeździe do Warszawy zamówię taksówkę w jedną i w drugą stronę. Oczywiście do pociągu, a nie do domu. Będzie to nowe doświadczenie. Telefon naładowany będę miała przy sobie w razie czego TFU! TFU!, TFU! 

Podobno do odważnych świat należy. Zobaczymy, jak to będzie w moim wypadku.

Z jednej strony trochę się boję tego jutrzejszego wyjazdu, z drugiej strony jednak kusi mnie, żeby spróbować. Na wszelki wypadek dziś ubiorę się ciepło i po zjedzeniu gorącej zupy grochowej na udkach z kurczaka, pójdę się przejść po ulicy. Zobaczę, jakie będzie moje samopoczucie przy minus 10 stopniach mrozu. Co prawda -10 to nie -20 stopni mrozu, a taką temperaturę zapowiadają na jutro.

Idę się ubierać i wychodzę. Ciąg dalszy wpisu będzie po powrocie z mrozu do domu.

Już jestem. Na dworze nie byłam zbyt długo. Było bardzo sympatycznie. Ubrałam się, jakbym miała zdobywać szczyt w Himalajach i było mi ciepło. Ostatnio martwiłam się o nasze psy, które siedzą w nocy pod dwoma żarówkami - kwokami w piwniczce pod schodami. Właściwie to nie piwniczka a warsztat mojego męża. Ja patrzę, a obydwa nasze pieski rozłożyły się na śniegu. Co prawda futra maja solidne, ale na brzuchu tego futra jest mniej, a one sobie leżą, bo tak lubią.

niedziela, 25 lutego 2018, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2018/02/25 13:30:40
W Warszawie pojedziesz taksówką i ominie Cię nowe wyzwanie: podróż metrem ;)
Tfu-fam razem z Tobą, żeby wszystko się udało :)
-
2018/02/25 13:48:04
Kibicuję podroży bez przeszkód i szczęśliwemu powrotowi do domu. :)
-
2018/02/25 14:07:51
Karolinagurazda:
Myślę, że będzie dobrze. Dziękuję za myślowe wsparcie. Pozdrawiam.
-
2018/02/25 14:11:09
Marijana2:
Witam Cię serdecznie na moim blogu. Cieszę się, że do mnie zajrzałaś. Zapraszam do dalszych odwiedzin. Dziękuję za Twoje kibicowanie. Myślę, że podróż będzie spokojna. Pozdrawiam.
-
2018/02/25 14:47:53
Trzymaj się ciepło.
-
2018/02/25 15:40:04
Kobieto w barwach jesieni:
Dziękuję za zaproszenie! Na pewno będę Cię odwiedzać. Trzymaj się ciepło. :)
-
2018/02/25 16:00:59
Iwona_k123:
Postaram się możliwie najlepiej przeżyć jutrzejszy dzień. Ściskam Cię mocno.
-
2018/02/25 16:01:51
Marijana2:
Dziękuję i pozdrawiam.
-
2018/02/25 17:25:45
Dawno nie było takich mrozów,najgorzej że drzewka i krzewy zaczęły pąki wypuszczać a
śniegu brak,tyle co kot napłakał,u nas -12 st o godz siódmej rano.Trzymaj się cieplutko.
-
2018/02/25 17:58:47
Ja się martwię o moje młode brzoskwinki. Posadziliśmy je 2 lata temu. Już są na nich małe pączki, czyli puściły soki i wobec tego mogą zmarnieć. Szkoda by mi ich było. A ja jakoś sobie poradzę.
-
2018/02/25 18:27:53
Mój hibiskus tez takiej pewnej zimy zamarzł :(
W ciepłej kurtce i rozmaitych dodatkach dasz Warszawie rady :-)
-
2018/02/25 19:38:42
Spirit_of:
Też tak myślę.
-
2018/02/25 22:32:03
mam dokładnie tak jak Ty: w domu ciepło, a ja marznę. chyba niestety nie jest to bez związku z wiekiem. dasz radę jutro, przecież niewyobrażalnie dzielna jesteś!
-
2018/02/26 09:44:25
Emma_b:
Zrezygnowałam z dzisiejszego wyjazdu. Zadzwoniłam i przeprosiłam. Wczoraj wieczorem znowu skoczyło mi ciśnienie, a zapowiedzi o siarczystym mrozie wystraszyły mnie dodatkowo. Jutrzejszą rehabilitację też chce odwołać. Podobno mrozy do końca tygodnia mają zelżeć, to pojadę w następnym tygodniu.
-
2018/02/26 13:28:17
Kobieta zmienną jest, ot co;) Pojedziesz za tydzień, a przez ten czas możesz np. potrenować krótkie spacery na mrozie... Brr, jak ja nie lubię zimna. Niech ta wiosna przyjdzie, bo roślinek szkoda. Moje bzy już duże pąki miały, tulipany zaczęły z ziemi wyłazić. Przykryliśmy śniegiem, bo napadało sporo i zobaczymy co będzie.
-
2018/02/26 14:19:36
Bardzo sensowna decyzja! Zdrowy rozsądek upomniał się o swoje. Jest powiedzenie- nie chojrakuj albo: nie zgrywaj chojraka. I bardzo się cieszę, że za wszelką cenę nie chciałaś sobie udowodnić, że dasz radę. Mądra decyzja!:)
-
2018/02/26 15:53:25
Przez ten mróz to ja dziś z domu nie wychodziłam, chociaż mam ciepłe futerko.
Wzięłam się za sprzątanie mieszkania. To już chyba tak wiosennie. Na przekór zimie.
-
2018/02/27 10:00:03
Annazadroza:
Ja też zimna bardzo nie lubię. Pewno jakoś dałabym sobie radę w Warszawie, ale po co ryzykować?
-
2018/02/27 10:02:15
Babciabezmohera:
Jak się okazuje, czasami włączam logiczne myślenie przy podejmowaniu decyzji.
-
2018/02/27 10:03:40
Hanula50:
Jak jest taki ziąb, to mnie się nawet robota w domu nie klei.