Blog > Komentarze do wpisu
Znowu trudno mi uwierzyć. A jednak. Pozytywny obrazek.

Przedwczoraj nagle przestał mi działać komputer. Wszędzie, gdzie starałam się wejść pokazywały się różowe strony. Ponieważ przy komputerze spędzam sporo czasu, więc zaczęłam szukać jakiegoś sensownego rozwiązania. Pierwsza myśl była: - Poprosić wnuka o pomoc. Wnuk przyszedł, wszystko w komputerze posprawdzał, obejrzał router i powiedział, że to prawdopodobnie sprawa routera, bo nie wszystkie światełka w nim świecą. Potrzebna jest nazwa użytkownika i hasło.

Matko kochana! Jakie hasło? Jaka nazwa? Wnuk poszedł do domu, do siebie, a ja zostałam i zaczęłam myśleć, bo podobno myślenie w takich sytuacjach - to podstawa. Myśli przelatywały mi przez głowę jedna po drugiej. Może trzeba jechać do salonu Orange. A co oni bez podstawowych danych zrobią? Przypomniało mi się, że na korytarzu w wielkim pudle trzymam różne dokumenty dotyczące komputera i różnych umów i opłat. Wyciągnęłam to pudło, żeby sprawdzić, czy tam jakichś danych nie znajdę. Pierwsza kartka, jaką wyjęłam to była ta z danymi użytkownika. Wstawiłam zaszyfrowane dane do komputera, ale komputer nie odpowiadał. Na dole strony zobaczyłam nr telefonu, na który trzeba dzwonić w razie jakichś problemów.

Zadzwoniłam. Zgłosił się młody chłopak, któremu się przedstawiłam, mówiąc, że weszłam właśnie w 83 rok życia, że w sprawie komputera nie jestem zanadto kumata, że liczę na jego cierpliwość i pomoc. Chłopak wypytał mnie o nazwę routera, o światełka, które świecą, a które nie. Powiedział, ze jego zdaniem awaria jest po ich stronie i że zaraz zgłosi problem do techników.  Za chwilkę ponownie wstawiłam dane i internet zaczął działać.

Jak ja się ucieszyłam. Po pierwsze sama sobie poradziłam, a po drugie działał mi znowu komputer. Toteż zadzwoniłam do Orange ponownie, aby podziękować i plusy wstawić chłopakowi. Myślałam, że na tym koniec. Aż tu koło południa przyjechało dwóch panów z Orange, aby się dowiedzieć, czy z komputerem i z routerem wszystko już jest w porządku. Przy okazji powiedzieli mi za co poszczególne światełka na routerze odpowiadają i ile ich musi się świecić.

To jest firma - pomyślałam. Ale z siebie też zadowolona jestem. Okazuje się, że jeszcze potrafię ruszyć głową. Z tej radości wstawiam dziś dwie swoje grafiki.

wtorek, 27 lutego 2018, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2018/02/27 21:37:07
Oj, masz pełne prawo czuć się zadowolona z siebie. Ja bym w takiej sytuacji wymiękła i po prostu zawołała chłopaków, żeby się tym zajęli. W pracy też jeśli mam problem z komputerem i nie zadziała magiczne "wyłącz i włącz" to wołam fachowca. Tak że czapki i kapelusze z głów, jesteś WIELKA!!!
-
2018/02/27 21:50:16
Aga-joz:
Po prostu zaczęłam kombinować, bo nie widziałam nikogo, kto mógłby mi uruchomić komputer. Jestem pod wrażeniem empatii pracowników firmy Orange. To młody pracownik tej firmy stanął na wysokości zadania, ja tylko zadzwoniłam i prosiłam o pomoc.
-
2018/02/27 22:05:29
brawo, Maryniu! jak zwykle okazałaś się dzielna i zaradna. a Orange się chyba cywilizuje, też miałam z nimi niedawno udany kontakt. buziaki
-
2018/02/27 23:35:26
Emma_b:
Jestem bardzo zadowolona z tego, że sobie poradziłam. Pomogli mi wszyscy do których się zwróciłam. Mój wnuk, pan z Orange i ekipa przysłana do sprawdzenia z Firmy Orange. Po takiej pomocy od razu robi się jaśniej na świecie. Moc buziaków.
-
2018/02/28 06:47:56
Dzielna jesteś. Dobrze sobie ze wszystkim poradziłaś.
Ja nie wiem, za co odpowiadają światełka w ruterze
-
2018/02/28 07:46:43
Hanula1950:
Ponieważ panowie specjaliści podali mi, które światełko za co odpowiada, a ja to pracowicie zapisałam, to Ci podaję:
Kolejność numerowana jest od góry do dołu:
1 zielone światełko od góry - zasilanie - prąd.
2 -"- - internet
3 -"- - nadawanie programów. Jak się światełko nie świeci
to jest błąd w centrali, a nie w domu
4 -"- - wi-fi.
-
2018/02/28 08:32:16
Hura!!!! Brawo ty :)
-
2018/02/28 10:26:28
Kokoszanel:
Tak poczułam się dowartościowana wczorajszym pozytywnym załatwieniem sprawy, że dziś próbuję załatwić inną. Już wysłałam maila i czekam na odpowiedź. Pozdrawiam.
-
2018/02/28 11:47:57
Chylę czoła do samej ziemi!!! Podziwiam bardzo. Tym bardziej, że ja w takich sytuacjach z góry się poddaję, wychodząc z założenia, że to nie moje siły ani umiejętności. No,no! Zaimponowałaś mi niebywale! :)
-
2018/02/28 14:34:34
Jesteś Panią w swoim domu! ;)
Grafiki - w swej prostocie - intrygujące :)
-
2018/02/28 15:59:31
Babciabezmohera:
Tu nie ma co chylić czoła. Po prostu byłam przyciśnięta do muru. Do aktywnego działania zmusiła mnie konieczność. Wiedziałam, że albo zacznę sama działać, albo nie będę miała wejścia do internetu. (Do komputera wejście było). Ja byłam pod wrażeniem działania firmy Orange.
-
2018/02/28 16:05:24
Karolinagurazda:
Moje grafiki to zwykła prościzna. To zabawa kształtem kolorem i filtrami. Jestem w zakresie robienia grafik kompletny niedouk. Coś tam zaledwie liznęłam.
-
2018/02/28 18:22:56
No super,prawie informatyk i wielki szacun dla pracowników firmy,to rzadkość.
-
2018/02/28 19:30:44
Urszula97:
Ja tylko dzwoniłam, a firma Orange stanęła rzeczywiście na wysokości zadania. Byłam pod wrażeniem szybkości załatwienia sprawy i podejścia do człowieka zgłaszającego problem. Pokazali klasę i kulturę.
-
2018/03/01 08:56:28
No i takie rzeczy cieszą :)) oby więcej. Mili klienci są najczęściej dobrze traktowani:))
-
2018/03/01 10:10:43
Centrumperspektywa:
Podejrzewam, że to moje podziękowanie tak zadziałało, że przyjechali panowie sprawdzić połączenie. Poza tym rozmowy są nagrywane, a ja prosiłam miłego pana, żeby mi wszystko tłumaczył jak krowie na rowie, czyli wiedzieli, że jestem kompletnym laikiem. Dobrze, że można liczyć w trudnych sytuacjach na taką pomoc. Pozdrawiam.
-
2018/03/01 21:57:12
Dobre strony kapitalizmu ;) a na serio, tak wlasnie powinno byc.
-
2018/03/01 22:56:43
Spirit_of:
Zgadzam się z Tobą. A ja byłam ogromnie zaskoczona przyjazdem panów techników do mojego komputera, ale byłam też ogromnie wdzięczna firmie Orange.