Blog > Komentarze do wpisu
Kwiat lipy i inne zioła.

Siedzę i myślę, co tu dziś napisać.  Nic mi się nie klei. Jestem tak skoncentrowana na zajęciach dnia codziennego, że trudno jest mi nawet lekko wychylić się poza nie. Gwoździem dzisiejszego programu było zbieranie kwiatów lipy. Obie z matką mojego zięcia znalazłyśmy wysokie drzewo z gałęziami sięgającymi ziemi i obsypane od góry do dołu wonnymi lipowymi kwiatami. Rozsiadłyśmy się obie na stołeczkach obok tego drzewa i oberwałyśmy taką ilość kwiatów, że po przyjściu do domu na dwóch dużych prześcieradłach rozłożonych na podłodze utworzyła się z nich gruba warstwa. Nie wiem, po co mi tyle tego ziela?  Jest to zapas, który starczy nam na kilka lat.

Na razie zaparło mi się ustawianie zdjęć w pionie. Trudno. Lipa będzie leżała. Gdyby tak było w realu, to dopiero można byłoby narwać kwiatu. Próbuję zrobić syrop z lipy. Znalazłam przepis. Zgodnie z poleceniem kwiat lipy został zalany wrzącym syropem, a teraz stoi już w lodówce. W poniedziałek będę go odcedzać przez sito, a później przez gazę, żeby nie było w nim drobinek kwiatu. Podobno jest lepszy przy przeziębieniach od herbatki lipowej i do tego jest smaczny.

A w ogrodzie czeka melisa, pokrzywa i mięta.

sobota, 16 czerwca 2018, kobietawbarwachjesieni
Komentarze
2018/06/17 10:15:35
Oooo! Widzę, że się przeistoczyłaś w zielarkę! Tyz piknie! ;))
-
2018/06/17 14:26:20
Działasz Maryniu i super,ciekawy ten syrop z lipy.Ja zrobiłam przegląd słoików i tylko dorabiam.U mnie sezon wiśniowy ,zrobiłam 7 słoiczków dżemu,zamroziłam na ciasto a resztę mąż zerwie w poniedziałek na sok.Trzy wiadra wzięła synowa i przerobiła na rozmaite rzeczy i chwała jej za to.Najbardziej cieszy że nie było tej paskudnej zarazy na wiśni,czy będzie tak nadal? niektórzy sąsiedzi z powodu zarazy wycieli te drzewka a w tym roku czysto.Melisę i miętę zasuszyłam,jeszcze raz zetnę dla mnie a później przekażę dalej,dobrze że są chętni.Pozdrawiam Cię działkowo.
-
2018/06/17 15:53:20
Ja niestety ostatnio zaniedbałam przetwórstwo. Na zielarstwie nigdy się nie znałam ale miło poczytać, że innym się chce i udaje
-
2018/06/17 16:23:55
syrop z lipy wydaje się doskonałym pomysłem. jak przetestujesz jego walory, to może i ja spróbuję?
-
2018/06/17 17:36:37
Ja skromna jestem. Tylko dwa malutkie sloiczki dżemerowe wypełniłam leśnymi poziomkami , przeplatając je cukrem! Potem gotowała tylko 10 minut. Sie zobaczy, co wyjdzie!
Macham Pracusiu !
-
2018/06/17 18:34:21
Pamiętam że zerwany kwiat lipy ma bardzo intensywny zapach, na cały dom. Syrop może być dobrym pomysłem.
-
2018/06/17 21:03:30
Jednym słowem kolejny pracowity dzień.

A nalewek na tym nie wymyślono?
-
2018/06/17 21:10:36
Podziwiam, podziwiam i jeszcze raz podziwiam! Jestes Wielka!!!
Ja sama nie zbieram lipy, bo rosna tylko przy ulicach :)
Jak bym byla blizej, tobym w te pedy przyleciala, troszke wyzebrac :)
Ale wczoraj dostalam dwa woreczki ususzonej, wystarczy na zime!
Pozdrawiam pracusia :)
-
2018/06/17 21:33:08
Babciabezmohera:
Jaka tam ze mnie zielarka. Kombinuję jak koń pod górę. Tu poczytam, tam pomyślę i do przodu. To jest raczej zabawa i zapełnianie czasu nowymi pomysłami niż prawdziwa działalność.
-
2018/06/17 21:37:09
Urszula97:
Ja też ograniczam przerabianie owoców w tym roku. Pomidorów tylko zrobię dużo, bo nie lubię tych ze sklepu.Melisą i miętę też będę suszyła. Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
2018/06/17 21:40:28
Tanczaca_w_deszczu:
Cieszę się, że wróciłaś do nas. Jeśli chodzi o zbieranie ziół, to jestem tu tak zielona jak przy komputerze. Co jakiś czas coś mi się uda.
-
2018/06/17 21:47:44
Emma_b:
Na razie moja próba zrobienia syropu z lipy może przynieść efekt nie taki, jakiego się spodziewałam. Cały syrop wsiąkł w lipę i jest bardzo słodki kwiat. Nawet nie wiem, czy da się wycisnąć z niego choć trochę syropu.Chyba będę musiała dogotować trochę wody z cukrem i z cytryną i jeszcze raz zagotować całość.
-
2018/06/17 21:53:06
Fusilla:
Ty jesteś perfekcjonistką we wszystkim, czego się dotykasz, a ja jestem, niestety, partaczem. Przykład: - moja zrobiona kiełbas, którą psy zjedzą, jak będą głodne. Odmachuję.
-
2018/06/17 21:57:01
Ciotkaeliza:
Trochę mi się pokitoliły proporcje i nie wiem, co z syropu wyjdzie. Jutro będę go odcedzać. Napiszę, co wyszło.
-
2018/06/17 21:59:30
Iwona_k123:
Jakoś zniechęciłam się do robienia nalewek. Jeszcze stoi w piwnicy reszta nalewki malinowej i nikt się za nią nie łapie, choć jest smaczna.
-
2018/06/17 22:03:43
Kokoszanel:
To nie jest praca tylko zabawa. Bawię się w ogrodniczkę, w zielarkę, czyli w to , co mi wpadnie do głowy. W najbliższej przyszłości mam zamiar zrobić wegetariańską kaszankę w jelicie. Pozdrawiam także.
-
2018/06/18 00:11:10
Aż wierzyć się nie chce ...... :)
-
2018/06/18 13:27:11
W kwestiach zielarskich nie mam nic do powiedzenia, zero wiedzy:(
a co do zdjęcia - może w komputerze trzeba je zapisać w poziomie? wtedy powinno wkleić się na blog prawidłowo.
-
2018/06/18 21:54:21
Iwona_k123:
Ja lubię różne likiery. Za innymi alkoholami nie przepadam.
-
2018/06/18 22:01:20
Ikropka:
Mój brat cioteczny zastanawia się nad tym, jak obracać zdjęciem przed wstawieniem go do bloga. Ja mogę tylko zdjęcie usunąć lub wykorzystać je jako tapetę.
-
2018/06/21 13:58:55
Najprościej jest tak - w komputerze klikam na zdjecie prawym klawiszem myszki, wybieram opcje 'obróc w prawo/lewo' i zapisuję, a potem wstawiam na blog.