RSS
czwartek, 07 marca 2019
Kto to taki?

 

    

Próbuję opanować jako tako bloggera. Idzie mi to jak krew z nosa. Tu w bloxie zachowywałam się jak we własnym domu, gdzie wszystko jest znane lub prawie wszystko. W nowym miejscu co chwila napotykam różne przeszkody. Wiem. Wszystkiego trzeba się nauczyć, a głowę i odwagę do wprowadzania nowych działań mam już nie takie jak moi prawnusiowie, tylko jak kobieta, która do najprostszego urządzenia technicznego, typu sokowirówka, lub młynek do kawy, zaprasza wnuka lub szwagra. Boję się każdego nowego kliknięcia w internecie, bo a nuż później nie poradzę sobie, żeby wprowadzoną zmianę wycofać.

W bloggerze wcześniej widziałam 3 obserwatorów, teraz jest 5. Kto to taki i co oni obserwują, bo jeśli moje nieporadne działania, to marne moje widoki. Może ktoś wie coś na ten temat.

No i trzeba jakoś się pocieszyć, więc na biurko wjeżdżają słodkości i piwo bezalkoholowe, zamiast wody, którą zaleca mi pan Jurek - rehabilitant. Do tego spokojna, romantyczna muzyka.

Ernesto Cortazar - A New Day.

15:26, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (22) »
środa, 06 marca 2019
Czas pędzi...

    

Zdecydowanie czas zbyt szybko pędzi. Dopiero było rano, już jest południe, a następnie wieczór i trzeba szykować się do spania. Zastanawiam się, dlaczego kiedyś, gdy byłam dzieckiem, czas płynął wolno. Rok szkolny trwał w nieskończoność. Każdy dzień był długi. Gdy dorosłam czas niepostrzeżenie zaczął przyspieszać, a dziś już gna. Ostatnio co jakiś czas zadaję sobie pytanie:  Czy jeszcze zdążę..... W ubiegłym roku posadziłam 4 młode drzewka na działce i od razu pytanie, czy zdążę jeszcze spróbować z nich owoców? Teraz liczy się już każdy rok, każdy miesiąc i każdy dzień.

 W czasach dzieciństwa i młodości czułam, że przede mną jest jeszcze wiele lat, dziś już tego powiedzieć nie mogę. Czuję się jeszcze na tyle dobrze, że sama jeżdżę do Warszawy na rehabilitację, a jednocześnie mam uczucie, że to, co przede mną bardzo się kurczy.

Ale optymistyczny wpis dzisiaj wstawiłam.

Marysiu! Podnieś głowę do góry i rozejrzyj się dokoła. Jest noc. Za oknem ciemno, tylko od czasu do czasu słychać przelatujący pociąg. Ale jutro wstanie nowy dzień i przyniesie wiele nowych radości i wzruszeń. Patrz na to, co jest teraz. Nawet mając tyle lat, ile masz nie przewidzisz tego, co jest przed tobą. Żyj, a nie rozmyślaj o życiu.

Piotr Hordzina śpiewa piosenkę - Takie życie...



 

                                         

23:27, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (10) »
wtorek, 05 marca 2019
Kiedy przyjdzie cieplo.

                        

 Dziś przewiało mnie i boli mnie ucho. Idę do nagrzanego łóżka. 

Do jutra.

21:00, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (15) »
niedziela, 03 marca 2019
No i zamyśliłam się......

No i zamyśliłam się, co to dalej będzie z naszymi rozmowami na blogach i nie tylko. Przyzwyczaiłam się do Bloxa. Tu była świetna atmosfera do różnych rozmów i dyskusji. Tu się bardzo dobrze czułam. Tu nauczyłam się jak robić grafiki, żeby łatwo wchodziły do bloga. Tu wstawiałam zdjęcia - nieliczne - ale jednak ostatnio wchodziły już bez oporu. Blogspot jest inny i muszę na nowo uczyć się wielu rzeczy, z którymi w Bloxie nie miałam już żadnego problemu.

Trudno. Takie jest życie. Trzeba korzystać z tego, co jest jeszcze dostępne.

Na razie na pociechę i poprawę humoru wstawiam muzykę, którą lubię.

Giovanni Marradi Nostalgie.

17:27, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (20) »
sobota, 02 marca 2019
Nowy adres.

 Podaję adres do mojego drugiego bloga i zapraszam do odwiedzin:

 http://kariatyda2017.blogspot.com/?

Tę Modlitwę już kiedyś wstawiałam do bloga. Dziś wstawiam ją jeszcze raz. Mam nadzieję, że nie tylko ja chętnie jej posłucham.

Żal mi naszego blogowego miejsca. To, że mogłam z Wami wszystkimi dzielić się swoimi przemyśleniami, że mogłam pisać o radościach, smutkach i kłopotach było dla mnie wielką sprawą. Mam nadzieję, że nasze internetowe spotkania i rozmowy nie zakończą się. Wiele osób już zdecydowało, że będą pisać na blogspocie. Nie wiem jednak, czy razem z piszącymi przeniesie się też do blogspota atmosfera pełna ciepła, życzliwości, a nawet serdeczności, bo to miejsce jest jednak inne. I przynajmniej na początku ujawnią się różne trudności. Ja już wiem, że będę miała kłopot ze wstawianiem moich grafik. Nie wiem, jak będzie ze zdjęciami. Mam nadzieję, że z czasem wszystko się wyjaśni i ułoży.

Tymczasem życie wymaga codziennej aktywności. Kuchnia i klatka schodowa są sprzątnięte, pomidory wysiane. Jak wszystkie nasiona wykiełkują, to nie wiem, co zrobię z sadzonkami, taka tego będzie ilość. Samych odmian jest 21, a z każdej odmiany wysiałam po kilka nasion, czyli sadzonek może być ponad 200 sztuk. Ale już mam kilku chętnych, którzy sa zainteresowani sadzonkami.

                   

22:09, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (11) »
czwartek, 28 lutego 2019
Wiosno, czekamy!

Na razie jeszcze piszemy, ale jest mi bardzo przykro, że to się wkrótce zmieni. Nie wszystkie zmiany są na lepsze. Ta jest dla nas, tu piszących, bardzo trudna. Piszę o sobie, ale myślę, że sporo osób jest podobnego zdania.

Dziś przeszłam na własnych nogach 4 km. i jestem z siebie bardzo zadowolona. Jeszcze nie tak dawno taka podróż nie wchodziłaby w rachubę. To, że jestem w takiej formie, to zasługa pana Jurka - bardzo wysokiej klasy rehabilitanta.

Panie Jurku! Bardzo Panu dziękuję.

Jutro będę wysiewała nasiona pomidorów i papryki. Dziś opisuję tylko doniczki, bo mam aż 21 różnych odmian. Czyli wysiłek fizyczny jest i dalej będzie, bo w ogródku nic się samo nie zrobi. Teraz trzeba zadbać jeszcze o głowę. Bez treningu może być tak, jak w tym memie, który wstawiła Emma_b. - Wolisz mieć Parkinsona, czy Alzheimera? - I moja odpowiedź staruszkom z mema: - Parkinsona już mam, bo mi się ręka trzęsie. Od Alzheimera wolę trzymać się z daleka. -

Gdy miałam już wychodzić z Gminnego Ośrodka Kultury, weszły z paniami opiekunkami dzieci. Tak na oko 6 - 7 lat. Stanęły grzecznie i patrzyły dokoła ciekawie. No i ja się, oczywiście, odezwałam. 

-Jakie miłe dzieci.-  Wszystkie natychmiast spojrzały na mnie, no to dodałam, - A jakie mają ładne oczy.- Uśmiechnęłam się do nich i wyszłam z torbą książek, bo wychodziłam z biblioteki.

Być może nie powinnam się odzywać, bo czasy teraz są takie, że dzieci trzeba ostrzegać przed nieznajomymi, którzy starają się być sympatyczni. A jednocześnie mam świadomość, że dzieci najczęściej słyszą pouczenia, krytykę i rozkazy. I to tak w szkole, jak i w domu. Tu dzieci były bezpieczne, bo były z nimi panie.

Wracając już do domu zamyśliłam się mocno. Przypomniałam sobie, że gdy jeszcze pracowałam w szkole, poprosiłam  na godzinie wychowawczej, aby każde dziecko powiedziało coś dobrego o sobie np. co w sobie lubi. I dzieci nie umiały nic powiedzieć. Któreś powiedziało, że lubi    pomaganie mamie, bo wyniosło śmieci, inne lubiło to, że pracowicie odrabia lekcje. Nie miały natomiast problemu z krytyką tak siebie, jak i innych.

A przecież takie ważne jest budowanie w dzieciach ich poczucia własnej wartości.

Wiem, że takie odezwanie, jak moje - to bzdet bez znaczenia, ale w drodze powrotnej miałam o czym myśleć.

17:13, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (19) »
środa, 27 lutego 2019
Piękny balon i smutny cień.

                                

No i trzeba się przenosić z pisaniem bloga w inne miejsce. Na szczęście mój brat pomaga mi w tej operacji, bo sama nie dałabym rady.

A tak w ogóle to doszłam do przykrego dla mnie wniosku, że przeceniam swoje siły i możliwości. I dotyczy to moich planów, które miałam jeszcze do wczoraj. Jednak po zweryfikowaniu ich doszłam do wniosku, że cała istota sprawy się rozmywa i niknie, a pozostają mi tylko chęci. A podobno samymi dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.

Czyli zaczynam szukać nowych pomysłów na tę część życia, która mi jeszcze pozostała.  Wiem. Mam tyle interesujących zajęć w domu i w ogrodzie, mam koleżanki i ludzi znajomych, z którymi lubię się spotykać i sobie pogadać, prowadzę blog, dzięki któremu poznałam wielu wspaniałych, ciekawych ludzi i mogę się z nimi wymieniać różnym poglądami na życie i nie tylko, mam program Inkscape do tworzenia grafik, mam zarówno możliwości jak i chęci do nauki języka obcego, a jednocześnie cały czas mam poczucie, że coś dla mnie ważnego i ciekawego jest obok mnie, a ja nie mogę znaleźć odpowiedniego klucza, aby tam się dostać. Wiem tylko tyle, że dotyczy to jakiejś ciekawej dla mnie pracy umysłowej. Gdy staram się sobie wyobrazić tę pracę umysłową, to widzę duży wielokolorowy przejrzysty balon i wiem, że mam ochotę napełnić go efektami moich poszukiwań, a gdy ten balon biorę w ręce, to on kurczy się i traci kolory. Pozostaje smutny cień.

Piękna muzyka.

11:15, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 25 lutego 2019
Ogrodniczka - to ja.

                

Dziś napełniłam już ziemią małe doniczki (w sumie 21). Jutro, po powrocie z Warszawy nakleję na nie karteczki z nazwami gatunków pomidorów, żeby później mi się nie pomyliły, jak w ubiegłym roku i zacznę już wysiewać nasiona. Właśnie zastanawiam się nad tym, czy dzisiejszy niebieski kolor grafiki ma coś wspólnego z kolorem pomidorów. Nie. Pomidory będą malinowe, czerwone, czarne, pomarańczowe, z bikolorem, ale niebieskich nie będzie. Podobno pomidory z bikolorem mają dwa kolory. No i zamawiam sobie ciepłe, słoneczne lato. Bez ładnej pogody cała moja praca może pójść na marne. TFU!, TFU!, TFU! Odpukać w niemalowane drewno. 

A teraz kąpiel, kolacja i ogrzane łóżeczko. Do jutra.

18:10, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (16) »
sobota, 23 lutego 2019
I co dalej?

Jest 8 rano i wylazłam z łóżka. Wylazłam - to słowo najlepiej oddaje szybkość z jaką opuściłam cieplutkie i wygodne miejsce do spania. W pokoju cisza. Słychać tylko szum włączonego w pokoju komputera, a z dołu głos telewizora. Za oknem wydzierają się ptaki. Krzak naszego kiwi wygląda jak mrowisko, tyle na nim fruwającego towarzystwa. Co jakiś czas słychać głos przelatującego pociągu. Poza tym cisza. A ja zadaję sobie pytanie, jaki będzie ten dzień, który właśnie się zaczął. Mam nadzieję, że komputer do którego ostatnio jestem prawie przyklejona, nie zabierze mi dziś zbyt dużo czasu. Mam zamiar po śniadaniu wyjść na dłuższy spacer. Może uda mi się zrobić jakiś filmik i będę mogła sprawdzić, jak mi idzie wstawianie go do bloga. Poza tym gdy ostatnio byłam w Warszawie i czekałam na rehabilitację poprosiłam młodego sympatycznego pana, aby włączył mi w telefonie naukę języków obcych. Powiedziałam, że sama nie potrafię, bo mam 83 lata. Uśmiechnął się ciepło, poklikał w telefonie i wyjaśnił mi gdzie trzeba wejść i co nacisnąć. Tak, że teraz oprócz nauki z Duolingo mogę jeszcze korzystać ze swojego  telefonu.

A teraz ubieram się cieplutko i idę na spacer. Po powrocie będzie ciąg dalszy wpisu.

Spacer nie należał do miłych. Po pierwsze było mi zimno. Ostatnio szybko marznę a trudno się rozgrzewam. Córka zasugerowała, że mogę mieć zbyt niski poziom vit. D3 i radziła mi zrobić sobie badanie. Po drugie - chociaż zrobiłam kilka króciutkich filmików, to już wiem, że nie nadają się one do wstawienia do bloga. Właśnie dziś dotarło do mnie, że nie wystarczy kliknąć w aparacie na polecenie  - film i chwilę postać, żeby filmik się nagrał. To jest sprawa światła, odpowiedniego ustawienia się i wielu jeszcze innych rzeczy, czyli jest to nowa wiedza, którą trzeba zdobyć.

Na zakończenie Amira Willighagen - To Visting Roma in Fuscaldo Cultura.

14:59, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (19) »
środa, 20 lutego 2019
Dziś cytaty z książki Paulo Coelho Alchemik.

" Kiedy czegoś gorąco pragniesz to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć."

"Lękam się jednak utraty złudzeń, więc wolę pozostać w świecie marzeń".

" Nikomu nie wolno drżeć przed nieznanym, gdyż każdy jest w stanie zdobyć to, czego pragnie i to, czego mu potrzeba."

"Każdy uczy się po swojemu - (...) Jego sposób nie jest dobry dla mnie, ani mój dla niego, ale obaj próbujemy iść śladem naszej Własnej Legendy i za to go cenię."

"Ludzie łatwo ulegają czarowi słów i obrazów, a w końcu zapominają o Języku Wszechświata."

"A kiedy ulepszysz teraźniejszość, wszystko to, co nastąpi po niej, również stanie się lepsze."

"Ludzie częściej marzą o powrotach niż o odjazdach."

"" -Słuchaj po prostu głosu twego serca. Ono wie wszystko, bo wyszło z Duszy Świata i pewnego dnia tam powróci."

" (...) w oczach tkwi siła duszy - "

" - Nie poddawaj się rozpaczy (...) Ona nie pozwala rozmawiać z sercem."

"I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką."

"Kiedy kochamy, nie potrzebujemy wcale rozumieć, co się dzieje wokół, bo wtedy wszystko dzieje się w nas samych (...)""

"Każda ziemska istota, cokolwiek by czyniła odgrywa zawsze główną rolę w dziejach świata. Oczywiście, nic o tym nie wiedząc."

21:23, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 115