RSS
środa, 31 stycznia 2018
Przerwa w jeżdżeniu.

Ostatnio miałam dłuższą przerwę w jeżdżeniu na rehabilitację do Warszawy. Nie jeździłam około 2 tygodni. Początkowo nawet się ucieszyłam, bo uznałam, że sobie odpocznę. Dojazdy są jednak trochę męczące. Poza tym - to zima i są różne pogody. Raz pada deszcz ze śniegiem, kiedy indziej mróz szczypie w policzki, bo reszta jest schowana w ciepłym ubraniu. Szybko jednak okazało się, że takie jazdy - to aktywność, a siedzenie w domu - to stagnacja. Kiedy wiem, że następnego dnia jadę, to na następny dzień mam na ogół przygotowany obiad. Sama jestem przyzwoicie ubrana. Po powrocie mam jeszcze czas na wiele zajęć domowych.Poza tym po każdej następnej rehabilitacji jestem bardziej sprawna niż przed nią.

W czasie tej przerwy wszystko się zmieniło. W domu nie zawsze miałam czas i chęci nawet na zrobienie obiadu. Już nawet nie będę wspominać, że w szlafroku i w kapciach potrafiłam się snuć cały dzień, a najchętniej swój czas spędzałam przy komputerze lub w łóżku. No i moja sprawność trochę się obniżyła. Już chodziłam bez kijków. A po tych dwóch tygodniach siedzenia w domu kijki zabieram z sobą na spacery.

No i zastanawiam się, co to będzie, jak rehabilitacja się skończy. A kiedyś taki czas przyjdzie. A ja nie będę coraz młodsza, tylko coraz starsza. I moja sprawność będzie niestety malała, a już widzę, że do ćwiczeń i do aktywności zmusza mnie określony sposób życia, a nie moje dobre chęci.

Jest jeszcze trochę czasu na zastanowienie się, ale problem już widzę i trzeba znaleźć sposób na jego rozwiązanie.

22:51, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (20) »
wtorek, 30 stycznia 2018
Jak krowie na rowie....

Należę do ludzi, którzy lubią wiedzieć dlaczego ma być tak, a nie inaczej. Tyle razy słyszałam:  - Nie martw się. Samo martwienie się nie służy niczemu dobremu. - Taką wypowiedź traktowałam jako rzecz oczywistą, pewnik. Nigdy jednak nie zastanawiałam się nad tym - dlaczego? Skąd wiadomo, że tak jest? Aż do wczoraj.

Wieczorem przeglądałam różne wiadomości w internecie i znalazłam notatkę na temat: Jakie są dla nas skutki zamartwiania się. W notatce tej przedstawiono te skutki z wykorzystaniem najnowszej wiedzy na temat pracy mózgu. Otóż nasz mózg ciągle tworzy nowe połączenia między komórkami. W młodości szybciej te nowe połączenia powstają, na starość wolniej. Ale cały czas one powstają. Jeśli mamy tendencję do koncentrowania się na zmartwieniach, to ułatwiamy tworzenie połączeń dla myśli pesymistycznych. Taką już wypracowaną drogę mózg wykorzystuje chętnie i jest ona wykorzystywana często. 

Od dziś szlaban na pesymizm - pomyślałam. Ale nagle przyszło mi do głowy, że z niczym nie należy przesadzać.  Życie w wiecznej euforii też nie jest normalne. Dziś myślę, że warto być w kontakcie ze sobą, ze swoimi myślami i emocjami, ale nie warto koncentrować się dłużej na jakimś jednym odczuciu.

I tu miała być wykonana przeze mnie grafika z dwoma cytatami na temat martwienia się. Grafikę zaczęłam tworzyć z dużą przyjemnością, bo lubię się bawić kolorami, kształtami i ich rozmieszczeniem. Już zrobiłam całkiem ładną zielono-żółta plamę, wstawiłam cytaty i chciałam ciągnąć dalej swoją pracę, gdy nagle myk i prawie wszystko z ekranu zniknęło. Szlag by to trafił. Oczywiście próbowałam sama zmierzyć się z problemem, ale boję się, że tylko sprawę skomplikowałam jeszcze bardziej.Tylko wnuk może mi tu pomóc, ale on dopiero wraca z pracy zmęczony i nie mam serca zawracać mu dupy swoimi kłopotami. Tak, że wpis będzie bez grafiki.                                                             

17:19, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 29 stycznia 2018
????

Dziś napisałam tekst i chciałam go zapisać jako szkic. Kliknęłam i tekst poleciał gdzieś w przestrzeń. Później nie mogłam go już odzyskać. To prawda, że nie wstawiłam do niego jeszcze tytułu, ale jakie to ma znaczenie dla zapisywania tekstu?

Dziś nie mam już cierpliwości do pisania,więc do jutra.

19:30, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (10) »
niedziela, 28 stycznia 2018
Smutek.....

Dziś jest mi smutno. Nagle dotarły do mnie różne myśli, które wcześniej były optymistyczne, kolorowe, a dziś nie tylko cały optymizm i barwy straciły, ale nabrały koloru i mocy burzy z piorunami. Do tego króciutkiego wpisu dołączam utwór Zamyślenie w pięknym wykonaniu Ewy Warty-Śmietany.

11:21, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (12) »
czwartek, 25 stycznia 2018
A co mi tam........

Mam wnuczkę, która pięknie maluje. No i właśnie wpadł mi do głowy pomysł nie byle jaki. Rozmawiałam już z nią, żeby namalowała mój portret. I wiem, że zrobiłaby to rewelacyjnie, bo ma do tego rękę i oko. Ale po co mam oglądać swoją twarz na portrecie, skoro widzę ją każdego dnia w lustrze i w zachwyt nie wpadam. Ja ją poproszę, żeby na podstawie zdjęcia zrobiła coś w rodzaju:

Moje wyobrażenie babci. Moja babcia w karykaturze itd. itd.

Podobieństwo do rzeczywistej osoby byłoby śladowe, natomiast wyostrzone by były wszystkie zauważone cechy. Mam spore poczucie humoru i dosyć duży dystans do siebie samej i zupełnie mi nie przeszkadza, co na tym "portrecie moja wnuczka uwieczni. Ja sobie wyobrażam, że to arcydzieło mogłoby wyglądać podobnie do tego, co ja upaciepiłam w programie graficznym. Długi nos, który wsadzam tam, gdzie nie potrzeba, nadstawione ucho, bo lubię wiedzieć, co się wokoło mnie dzieje, zrąbane nieporadnie i zmierzwione włosy, które po ostatnim podstrzyżeniu wyglądają rozpaczliwie itd. itd. Krótko mówiąc całość - bez uwieczniania na portrecie - czysta karykatura. A ciekawa jestem jak do tej pracy podejdzie moja wnuczka. Już mi powiedziała, że do takiego portretu potrzebne jest zdjęcie nie od fotografa, a zdjęcie artystyczne i że ona mi takie zdjęcie zrobi. Ja i artystyczne zdjęcie jakoś mi nie pasują do siebie, ale może jak takie zdjęcie już powstanie i ja je zobaczę, to nie tylko, że zakocham się sama w sobie, to może  jeszcze zacznę zadzierać nos do góry, który i bez tego jest zadarty. Zobaczymy.

I takim oto humorystycznym akcentem kończę dzisiejszy mój wpis. Na koniec - aby ochłonąć trochę po tym jak puściłam wodze wyobraźni na własny temat - piękna, nastrojowa, romantyczna muzyka z efektami świetlnymi.

16:48, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (12) »
środa, 24 stycznia 2018
Drażni mnie....

Nie lubię pisać o polityce. Po pierwsze nie znam się na niej, po drugie nie umiem o niej pisać. Mogę natomiast pisać o tym, co mi się nie podoba, co mnie irytuje i czego mam absolutnie dosyć.

Dosyć mam różnych dyskusji prowadzonych w telewizji, gdzie zapraszani są goście, którzy nie dyskutują, a usiłują zdyskredytować swojego rozmówcę. Drażnią mnie ataki słowne, manipulacja i przekrzykiwanie się dyskutantów. I zastanawiam się nad tym, jak to się dzieje, że tak łatwo jest obudzić w ludziach pretensje, zawiści i chęć dołożenia swojemu bliźniemu.

Reszta mojego wpisu poleciała w eter.

Dopisuję tylko kilka słów.

Zastanawiam się ile czasu będzie kiedyś trzeba, aby ludzie znowu języka ojczystego zaczęli używać przede wszystkim do życzliwego komunikowania się, do wyrażania ciepłych uczuć, do budowania więzi miedzy sobą i do wyrażania tego, co jest dobre i potrzebne.

00:57, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (27) »
niedziela, 21 stycznia 2018
Dla wszystkich Babć i Dziadków.

Wszystkim Babciom i dziadkom jeszcze raz wszystkiego                             najlepszego.

U Babci jest słodko

Wanda Chotomska

Kiedy tata basem huknie,
kiedy mama cię ofuknie,
kiedy patrzą na człowieka okiem złym -
to do kogo człowiek stuka,
gdzie azylu sobie szuka,
to do kogo, to do kogo tak jak w dym?
U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką.
No, proszę, zjedz jeszcze ździebełko
i głowa do góry!
Odpędzę te chmury
i niebo odkurzę miotełką.

Nie ma jak babcia,
jak babcię kocham -
bez babci byłby kiepski los.
Jak macie babcię,
to się nie trapcie,
bo wam nie spadnie z głowy włos!

U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką,
a może chcesz placka spróbować?
Popijasz herbatę
i słońce nad światem
już świeci jak złoty samowar.

Dla Dziadka

Dorota Gellner

Dziadku, Dziadku, czy to ty?
Coś na twojej głowie lśni.
To korona! Słowo daję!
Przecież znam korony z bajek!
Czy to fotel? Ale skąd!
To nie fotel tylko tron!
I w ogóle i w szczególe
jesteś Dziadku dzisiaj królem!
Pytasz co to za zagadka?
To po prostu Święto Dziadka!





08:13, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (5) »
piątek, 19 stycznia 2018
A może zacznie się coś zmieniać.

Dziś wysłuchałam w telewizji wypowiedzi Dominikanina Ojca Ludwika Wiśniewskiego. Bardzo mi się ta wypowiedź podobała. Rozmowę prowadziła Katarzyna Kolenda - Zaleska. Ojciec Wiśniewski mówił o kondycji KK w Polsce  i miał bardzo krytyczne spojrzenie na wiele spraw. Pomyślałam, że może to jedna z pierwszych jaskółek, zapowiadających zmiany w patrzeniu przez KK na to, co się w Polsce dzieje i jaki ma w tym udział także sam Kościół.

00:49, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 15 stycznia 2018
Brawo dla WOŚP

26 Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest już za nami. Z tego, co podają media wynika, że w tym roku znowu może paść rekord zebranych pieniędzy na wyposażenie w specjalistyczny sprzęt medyczny oddziałów neonatologii.

Bardzo się cieszę z kolejnego sukcesu pana Owsiaka i sukcesu tych wszystkich, którzy wzięli udział w przygotowywaniu zbiórki i którzy pracowali cały dzień pod gołym niebem lub  w różnych sztabach.

A oto wypowiedź pani Beaty Szydło na ten temat:"Akcje charytatywne są po to, by pomagać potrzebującym, a nie dla nierozumnej promocji tych, którzy je organizują. Każda pomoc bezinteresowna, płynąca z serca, jest bezcenna. Pomagajmy z pokorą, w poszanowaniu dla tych, którzy na tę pomoc czekają. Wielki szacunek dla pomagających - napisała Beata Szydło.

Wpis nie odnosi się do żadnej konkretnej akcji, ale umieszczenie go w dniu 26. Finału jest dosyć symboliczne." (komentarz w gazecie).

3. Owsiak zbiera na chorych, ale daje im tylko 54 proc. tego, co zbierze, a Caritas bez wsparcia państwa i mediów przekazuje 99 proc. tego, co zbierze.?Ogółem Caritas Polska zebrało 441.581.695,94 zł. Na pomoc potrzebującym przeznaczył zaś 435.799.984,43 zł, czyli prawie 99 proc. wpływów. Podsumowując, Caritas miało 8 razy większe wpływy oraz 15 razy większe wydatki na pomoc niż WOŚP? ? portal Pch24.pl.?

 ?To niesamowite, że z powodu tego dzieła można szczuć przeciwko sobie wierzących i niewierzących, że można przeciwstawiać sobie obywatelską Orkiestrę kościelnej Caritas? To jest jakieś szaleństwo? ? Adam Szostkiewicz w polityka.pl. ?

?Jeśli nie chcecie Państwo, aby wasze pieniądze szły na tarzanie się w błocie, na festiwal nienawiści względem Kościoła i katolików, na tą demoralizację, to nie wspierajcie WOŚP. Miejmy odwagę odmówić Owsiakowi!? ? Krystyna Pawłowicz na fronda.pl.??

Takich wypowiedzi, jak ta zacytowana powyżej było sporo. A ja się zastanawiam nad tym - o co tu chodzi?? Za co Owsiak, który zbiera dla nas wszystkich takie wielkie pieniądze na doposażenie szpitali, jest tak krytykowany. Czy rzeczywiście Caritas jest lepszy od WOŚP-u, a jeżeli tak, to w czym jest lepszy.

Ja nie dają na Caritas, a daję na WOŚP.

17:42, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (13) »
sobota, 13 stycznia 2018
Nauka wstawiania grafiki do II bloga.

Długi czas nie umiałam wstawić grafiki do swojego II bloga. Dziś przyszedł do nas wnuk i pokazał mi, co trzeba zrobić, żeby grafika wskoczyła na miejsce. Nie napiszę, że nową wiedzę łapałam w lot, bo byłoby to kłamstwo. Przy zapamiętywaniu kolejnych działań głupiałam co chwila. Wnuk starał się nie okazywać swojego zniecierpliwienia, chociaż widział, że babcia jest nieporadna, mimo jego tłumaczeń. Ale już pierwsza część nauki jest za mną. Zapisałam kolejność działań i chyba mogę   powiedzieć, że załapałam o co chodzi. Teraz, gdy zrobię jakąś grafikę, to zapisuję ją w takim systemie, który jest akurat potrzebny. I jest to nie tylko SVG, ale i PNG,GIF i JPG zależy do którego bloga wstawiam grafikę. Poza tym nauczyłam się tego, że trzeba zapamiętywać nazwę strony z zapisaną grafiką.

Tyle już czasu nie tylko siedzę przed komputerem, ale i pracuję na nim, a wciąż bardzo niewiele wiem na temat jego budowy i różnych możliwości. Tymczasem moi prawnusiowie wiedzę o komputerze wyssali razem z mlekiem swojej mamy. Oni siadają do komputera i bez żadnych wskazówek wiedzą co i jak trzeba zrobić.

                 

A teraz piekny utwór w mistrzowskim wykonaniu: Andre' Rieu & Gheorghe Zamfir THE LONELY SHEPHARD.

18:58, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2