RSS
piątek, 20 marca 2009
Zamglenie...

 

Dziś próbuję się wyrwać z niemocy, która ostatnio unieruchomiła mnie na dobre. Idzie wiosna, cała przyroda zaczyna budzić się do życia. Rozglądam się dokoła i widzę to, na co wczoraj jeszcze nie zwróciłabym uwagi. Może to moje nowe widzenie ma też związek z wiosną, a może jest to kolejna próba wyrwania się z marazmu. Takich prób było już kilka. Mam nadzieję, że dzisiejsza będzie skuteczna. Co mi jest? Czuję się jak jesienny liść niesiony wiatrem, który nie wie, gdzie doleci. Taki liść nie ma na nic wpływu. Targa nim wiatr, moczy go deszcz i blaknie, choć przed chwilą jeszcze było w nim wiele życia w różnych barwach. Czy to właśnie jest starość, czy może dołek, jakich wiele w życiu? 

18:50, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (1) »