RSS
poniedziałek, 29 stycznia 2018
????

Dziś napisałam tekst i chciałam go zapisać jako szkic. Kliknęłam i tekst poleciał gdzieś w przestrzeń. Później nie mogłam go już odzyskać. To prawda, że nie wstawiłam do niego jeszcze tytułu, ale jakie to ma znaczenie dla zapisywania tekstu?

Dziś nie mam już cierpliwości do pisania,więc do jutra.

19:30, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (10) »
niedziela, 28 stycznia 2018
Smutek.....

Dziś jest mi smutno. Nagle dotarły do mnie różne myśli, które wcześniej były optymistyczne, kolorowe, a dziś nie tylko cały optymizm i barwy straciły, ale nabrały koloru i mocy burzy z piorunami. Do tego króciutkiego wpisu dołączam utwór Zamyślenie w pięknym wykonaniu Ewy Warty-Śmietany.

11:21, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (12) »
czwartek, 25 stycznia 2018
A co mi tam........

Mam wnuczkę, która pięknie maluje. No i właśnie wpadł mi do głowy pomysł nie byle jaki. Rozmawiałam już z nią, żeby namalowała mój portret. I wiem, że zrobiłaby to rewelacyjnie, bo ma do tego rękę i oko. Ale po co mam oglądać swoją twarz na portrecie, skoro widzę ją każdego dnia w lustrze i w zachwyt nie wpadam. Ja ją poproszę, żeby na podstawie zdjęcia zrobiła coś w rodzaju:

Moje wyobrażenie babci. Moja babcia w karykaturze itd. itd.

Podobieństwo do rzeczywistej osoby byłoby śladowe, natomiast wyostrzone by były wszystkie zauważone cechy. Mam spore poczucie humoru i dosyć duży dystans do siebie samej i zupełnie mi nie przeszkadza, co na tym "portrecie moja wnuczka uwieczni. Ja sobie wyobrażam, że to arcydzieło mogłoby wyglądać podobnie do tego, co ja upaciepiłam w programie graficznym. Długi nos, który wsadzam tam, gdzie nie potrzeba, nadstawione ucho, bo lubię wiedzieć, co się wokoło mnie dzieje, zrąbane nieporadnie i zmierzwione włosy, które po ostatnim podstrzyżeniu wyglądają rozpaczliwie itd. itd. Krótko mówiąc całość - bez uwieczniania na portrecie - czysta karykatura. A ciekawa jestem jak do tej pracy podejdzie moja wnuczka. Już mi powiedziała, że do takiego portretu potrzebne jest zdjęcie nie od fotografa, a zdjęcie artystyczne i że ona mi takie zdjęcie zrobi. Ja i artystyczne zdjęcie jakoś mi nie pasują do siebie, ale może jak takie zdjęcie już powstanie i ja je zobaczę, to nie tylko, że zakocham się sama w sobie, to może  jeszcze zacznę zadzierać nos do góry, który i bez tego jest zadarty. Zobaczymy.

I takim oto humorystycznym akcentem kończę dzisiejszy mój wpis. Na koniec - aby ochłonąć trochę po tym jak puściłam wodze wyobraźni na własny temat - piękna, nastrojowa, romantyczna muzyka z efektami świetlnymi.

16:48, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (12) »
środa, 24 stycznia 2018
Drażni mnie....

Nie lubię pisać o polityce. Po pierwsze nie znam się na niej, po drugie nie umiem o niej pisać. Mogę natomiast pisać o tym, co mi się nie podoba, co mnie irytuje i czego mam absolutnie dosyć.

Dosyć mam różnych dyskusji prowadzonych w telewizji, gdzie zapraszani są goście, którzy nie dyskutują, a usiłują zdyskredytować swojego rozmówcę. Drażnią mnie ataki słowne, manipulacja i przekrzykiwanie się dyskutantów. I zastanawiam się nad tym, jak to się dzieje, że tak łatwo jest obudzić w ludziach pretensje, zawiści i chęć dołożenia swojemu bliźniemu.

Reszta mojego wpisu poleciała w eter.

Dopisuję tylko kilka słów.

Zastanawiam się ile czasu będzie kiedyś trzeba, aby ludzie znowu języka ojczystego zaczęli używać przede wszystkim do życzliwego komunikowania się, do wyrażania ciepłych uczuć, do budowania więzi miedzy sobą i do wyrażania tego, co jest dobre i potrzebne.

00:57, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (27) »
niedziela, 21 stycznia 2018
Dla wszystkich Babć i Dziadków.

Wszystkim Babciom i dziadkom jeszcze raz wszystkiego                             najlepszego.

U Babci jest słodko

Wanda Chotomska

Kiedy tata basem huknie,
kiedy mama cię ofuknie,
kiedy patrzą na człowieka okiem złym -
to do kogo człowiek stuka,
gdzie azylu sobie szuka,
to do kogo, to do kogo tak jak w dym?
U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką.
No, proszę, zjedz jeszcze ździebełko
i głowa do góry!
Odpędzę te chmury
i niebo odkurzę miotełką.

Nie ma jak babcia,
jak babcię kocham -
bez babci byłby kiepski los.
Jak macie babcię,
to się nie trapcie,
bo wam nie spadnie z głowy włos!

U babci jest słodko, świat pachnie szarlotką,
a może chcesz placka spróbować?
Popijasz herbatę
i słońce nad światem
już świeci jak złoty samowar.

Dla Dziadka

Dorota Gellner

Dziadku, Dziadku, czy to ty?
Coś na twojej głowie lśni.
To korona! Słowo daję!
Przecież znam korony z bajek!
Czy to fotel? Ale skąd!
To nie fotel tylko tron!
I w ogóle i w szczególe
jesteś Dziadku dzisiaj królem!
Pytasz co to za zagadka?
To po prostu Święto Dziadka!





08:13, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (5) »
piątek, 19 stycznia 2018
A może zacznie się coś zmieniać.

Dziś wysłuchałam w telewizji wypowiedzi Dominikanina Ojca Ludwika Wiśniewskiego. Bardzo mi się ta wypowiedź podobała. Rozmowę prowadziła Katarzyna Kolenda - Zaleska. Ojciec Wiśniewski mówił o kondycji KK w Polsce  i miał bardzo krytyczne spojrzenie na wiele spraw. Pomyślałam, że może to jedna z pierwszych jaskółek, zapowiadających zmiany w patrzeniu przez KK na to, co się w Polsce dzieje i jaki ma w tym udział także sam Kościół.

00:49, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 15 stycznia 2018
Brawo dla WOŚP

26 Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest już za nami. Z tego, co podają media wynika, że w tym roku znowu może paść rekord zebranych pieniędzy na wyposażenie w specjalistyczny sprzęt medyczny oddziałów neonatologii.

Bardzo się cieszę z kolejnego sukcesu pana Owsiaka i sukcesu tych wszystkich, którzy wzięli udział w przygotowywaniu zbiórki i którzy pracowali cały dzień pod gołym niebem lub  w różnych sztabach.

A oto wypowiedź pani Beaty Szydło na ten temat:"Akcje charytatywne są po to, by pomagać potrzebującym, a nie dla nierozumnej promocji tych, którzy je organizują. Każda pomoc bezinteresowna, płynąca z serca, jest bezcenna. Pomagajmy z pokorą, w poszanowaniu dla tych, którzy na tę pomoc czekają. Wielki szacunek dla pomagających - napisała Beata Szydło.

Wpis nie odnosi się do żadnej konkretnej akcji, ale umieszczenie go w dniu 26. Finału jest dosyć symboliczne." (komentarz w gazecie).

3. Owsiak zbiera na chorych, ale daje im tylko 54 proc. tego, co zbierze, a Caritas bez wsparcia państwa i mediów przekazuje 99 proc. tego, co zbierze.?Ogółem Caritas Polska zebrało 441.581.695,94 zł. Na pomoc potrzebującym przeznaczył zaś 435.799.984,43 zł, czyli prawie 99 proc. wpływów. Podsumowując, Caritas miało 8 razy większe wpływy oraz 15 razy większe wydatki na pomoc niż WOŚP? ? portal Pch24.pl.?

 ?To niesamowite, że z powodu tego dzieła można szczuć przeciwko sobie wierzących i niewierzących, że można przeciwstawiać sobie obywatelską Orkiestrę kościelnej Caritas? To jest jakieś szaleństwo? ? Adam Szostkiewicz w polityka.pl. ?

?Jeśli nie chcecie Państwo, aby wasze pieniądze szły na tarzanie się w błocie, na festiwal nienawiści względem Kościoła i katolików, na tą demoralizację, to nie wspierajcie WOŚP. Miejmy odwagę odmówić Owsiakowi!? ? Krystyna Pawłowicz na fronda.pl.??

Takich wypowiedzi, jak ta zacytowana powyżej było sporo. A ja się zastanawiam nad tym - o co tu chodzi?? Za co Owsiak, który zbiera dla nas wszystkich takie wielkie pieniądze na doposażenie szpitali, jest tak krytykowany. Czy rzeczywiście Caritas jest lepszy od WOŚP-u, a jeżeli tak, to w czym jest lepszy.

Ja nie dają na Caritas, a daję na WOŚP.

17:42, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (13) »
sobota, 13 stycznia 2018
Nauka wstawiania grafiki do II bloga.

Długi czas nie umiałam wstawić grafiki do swojego II bloga. Dziś przyszedł do nas wnuk i pokazał mi, co trzeba zrobić, żeby grafika wskoczyła na miejsce. Nie napiszę, że nową wiedzę łapałam w lot, bo byłoby to kłamstwo. Przy zapamiętywaniu kolejnych działań głupiałam co chwila. Wnuk starał się nie okazywać swojego zniecierpliwienia, chociaż widział, że babcia jest nieporadna, mimo jego tłumaczeń. Ale już pierwsza część nauki jest za mną. Zapisałam kolejność działań i chyba mogę   powiedzieć, że załapałam o co chodzi. Teraz, gdy zrobię jakąś grafikę, to zapisuję ją w takim systemie, który jest akurat potrzebny. I jest to nie tylko SVG, ale i PNG,GIF i JPG zależy do którego bloga wstawiam grafikę. Poza tym nauczyłam się tego, że trzeba zapamiętywać nazwę strony z zapisaną grafiką.

Tyle już czasu nie tylko siedzę przed komputerem, ale i pracuję na nim, a wciąż bardzo niewiele wiem na temat jego budowy i różnych możliwości. Tymczasem moi prawnusiowie wiedzę o komputerze wyssali razem z mlekiem swojej mamy. Oni siadają do komputera i bez żadnych wskazówek wiedzą co i jak trzeba zrobić.

                 

A teraz piekny utwór w mistrzowskim wykonaniu: Andre' Rieu & Gheorghe Zamfir THE LONELY SHEPHARD.

18:58, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (12) »
czwartek, 11 stycznia 2018
Świrowania ciąg dalszy.

Po ostatniej wpadce u pana Jurka (tak się zagadałam, że zapomniałam zapłacić za rehabilitację), dziś poleciałam z samego rana do mojej koleżanki, która w piątek też będzie na rehabilitacji i dałam jej kasę do oddania. Ale tak już sobie nie wierzę w sprawach finansowych, że po powrocie od koleżanki, zadzwoniłam do niej, czy na pewno końcówką, którą jej dałam są dwie dziesiątki, a nie przypadkiem może jedna. Usłyszałam: - Marysia! Nie świruj! Wszystko jest w porządku! A w sklepie do znajomej sprzedawczyni powiedziałam: - Niech pani mnie pilnuje, żebym zapłaciła, bo wczoraj miałam wpadkę.

Krótko mówiąc wczorajszy dług wysunął się na pierwsze miejsce jako jedna z najważniejszych spraw. Moja dorosła wnuczka i syn patrzą na to, co ja wyprawiam, z lekkim rozbawieniem. Efektem tego rozbawienia były dziś słowa mojej wnuczki: - Marynia! Do domu!

Te słowa - to nawiązanie do sytuacji sprzed iluś lat. Stałam wtedy na ulicy z moją wnuczką i w najlepsze mełłam ozorem, gdy nagle zza rogu ulicy wychylił się mój mąż i rozdarł się, używając mało eleganckiego skrótu: - Marynia! Do domu!. Ten jego zwrot- polecenie obśmiany już był w rodzinie wiele razy i ciągle powraca w sytuacjach śmiesznych i niezwykłych.

Jakoś tak się dzieje, że powaga słusznie przynależna mojemu wiekowi, jakoś nie trzyma się mnie zbyt mocno. Bliższe mi jest patrzenie na siebie z przymrużeniem oka i z akceptacją różnych śmiesznostek i potknięć.

Wojciech Młynarski

Absolutnie.

Spokojnego nie znam dnia,

na czczo spalam pety dwa
i herbaty tak jak trza

nie posłodzę,
po asfalcie czy przez piach,

gładko czy po kocich łbach,
taki mi się trafił fach

- życie w drodze.

Uciekają rzędy drzew,

twarz mi chłodzi wiatru wiew,
świat uśmiecha się, psiakrew,

bałamutnie,
a ja biorę gaz pod but,

raz na objazd, raz na skrót,
byle dalej, byle w przód,

absolutnie, absolutnie!
Byle dalej, byle w przód,

absolutnie, absolutnie!.

No a gdyby kiedy kto

zadał mi pytanie to,
co mnie nocą razy sto

ze snu budzi,
gdybym miał powiedzieć wam,

dokąd goni, dokąd gnam,
ja odpowiedź jedną dam

-gnam do ludzi!

Raz na objazd, raz na skrót,

bo chodź się trafiają wśród
ludzi często nieźli trut- ,

nieźli trutnie,

choć mnie nieraz wkurzą fest, 

choć rozzłoszczą mnie do łez,
w sumie z ludźmi fajnie jest -

absolutnie, absolutnie.
W sumie z ludźmi fajnie jest,

absolutnie, absolutnie!

Więc gdy masz pan z życiem kram,

taką panu radę dam:
gnaj do ludzi, tylko tam

pańska meta.
Gnaj pan do nich jeszcze dziś

i poświęcaj każdą myśl,
czyś pan szofer, panie, czyś

pan poeta.

Raz na objazd, raz na skrót,

bo chodź się trafiają wśród
ludzi często nieźli trut- ,

nieźli trutnie,
choć cię nieraz wkurzą fest,

choć rozzłoszczą cię do łez,
w sumie z nimi fajnie jest,

absolutnie, absolutnie.
W sumie z ludźmi fajnie jest,

absolutnie, absolutnie!

Absolutnie!

 

 



12:33, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (17) »
środa, 10 stycznia 2018
Muszę uważać.

          

Nie zapłaciłam ostatnio za rehabilitację i nawet nie nie miałam świadomości, że jestem dłużniczką. Po zabiegu weszłam do pani prowadzącej zapisy i tak się zagadałam, że bez zapłaty wyszłam i pojechałam do domu. Do dziś miałam pustkę w głowie w tej sprawie. Z tym zapomnieniem czuję się bardzo źle. Wszelka uczciwość, a uczciwość w sprawie finansów, jest dla mnie ogromnie ważna. Poza tym uświadomiłam sobie, że ta moja wpadka może wynikać z mojego wieku i pogarszającej się w związku z tym pamięci, a to by znaczyło, że może się jeszcze kiedyś zdarzyć taka sytuacja. Jestem bardzo podenerwowana. Od dziś będę starała się pamiętać, że w pierwszej kolejności trzeba zapłacić, a później gadać.

Dziś trudno mi pisać więcej. Do pisania potrzebna jest spokojna głowa, a w mojej siedzi tylko dług i niepokój. 

17:50, kobietawbarwachjesieni
Link Komentarze (10) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 97